Dlaczego każemy ludziom jeść żywe robaki?

W LifeTrip.pl nie jesteśmy specjalistami od kuchni i gotowania, ale mamy swoje popisowe danie, które nas zdecydowanie wyróżnia: wszelkiego rodzaju robaki i insekty, serwowane zarówno na żywo, jak i przyrządzane na przeróżne sposoby na ogniu.

Dlaczego to robimy? Po pierwsze dlatego, żeby pokazać i uświadomić na przykładzie, że wszelkie opory i ograniczenia znajdują się w naszej głowie, ciało jest przygotowane na bardzo dużo, to umysł nas ogranicza. Większość kursantów jak słyszy o zjedzeniu żywego robaka, to zarzeka się, że nigdy w życiu, a następnie obserwujemy, że 90% jednak próbuje i potem sobie chwali. Nie tylko dlatego, że to jest po prostu smaczne, ale dlatego, że jest zadowolona z pokonania swoich barier. Takie schematy pomagają potem w codziennym, cywilizowanym życiu, stajemy się odważniejsi i bardziej świadomi swoich możliwości.

Po drugie, wartości odżywcze zawarte w robakach i insektach znacznie przewyższają te, które są w mięsie, przykładowo insekty maja 3 x więcej białka niż mięso, 2/3 mniej kcal, są bogate m.in. w żelazo, wapń i cynk, nie wspominając o tym, że ich hodowla pochłania 10 x mniej wody w porównaniu do tradycyjnej produkcji bydła czy nierogacizny, zajmuje mniejszy obszar i nie wydziela prawie wcale gazów cieplarnianych. Co nas zatem blokuje przed przerzuceniem się na insekty? Dobre pytanie, bo samymi ograniczeniami mentalnymi tego się nie wytłumaczy, do tego dochodzą przyzwyczajenia kulturowe i smakowe. W Afryce i Azji insekty stanowią istotną część codziennej diety i są cenione za walory smakowe i odżywcze. Dlaczego reszta świata tak uparcie tkwi przy drogiej i nie ekologicznej hodowli tradycyjnej? Myślę, że to pytanie pozostanie bez odpowiedzi, na podobnej zasadzie dlaczego płacimy wysokie podatki, dlaczego jeździmy samochodami na ropę i dlaczego big pharma karmi nas lekami które leczą objawowo, jednocześnie rozszerzając zakazy stosowania ziół tradycyjnych, których skuteczność i tania dostępność są potwierdzone przez wieki. No, ale to temat na większą dyskusję, akurat przy naszym ognisku :) zapraszam do poczytania o ogniu tutaj.

W naszym lifetripowym menu insektowym królują robaki mączniki, w naturze do znalezienia pod korą starych, powalonych drzew, ale również na uprawach zbożowych. Mącznik jest szkodnikiem, zagraża naszym zapasom mąki i wszelkich mącznych przetworów. Pogryzienie żywego, wijącego się mącznika wymaga przełamania swoich oporów i tych wszystkich ograniczeń, które nakłada na nas nasz umysł systemowy. Jak już to zrobimy, przekonamy się, że w smaku surowe mączniki przypominają orzechy i naprawdę są pyszne, a jak dodatkowo uprażymy je na patelni z warzywami i czosnkiem, przyprawione na ostro, podane na liściu sałaty z pomidorami i na talerzu z kory, to już naprawdę petarda, nie przesadzam!

Jesteśmy w stanie zaoferować Wam również karaczany, które też można jeść na żywca, jednak nieporównanie lepiej smakują z patelni, lub z głębokiego tłuszczu.. jeśli zrobimy je na słono-ostro, będą świetnie pasować na kanapkę z naszym swojskim smalcem, jako dodatek, naprawdę rewelacja!


Największe chyba emocje budzi szarańcza, wyśmienita z głębokiego tłuszczu z przyprawami: nadziewasz na drucik, gotujesz kilkadziesiąt sekund w oleju i gotowe: niebo w gębie o smaku chipsów :). Szarańczę można też prażyć bezpośrednio nad ogniem, tak samo zresztą można przygotowywać naszą rodzime koniki polne!

Insekty jako pożywienie wciąż budzą w naszej kulturze duże opory, trudno z tym walczyć, ale można to wykorzystać, jako swoistą próbę odwagi i test otwartości umysłu, popatrzcie na zadowolone twarze uczestników naszego poczęstunku!


Jak zawsze, najwdzięczniejszym i najbardziej ciekawskim audytorium naszych popisów kulinarnych są dzieciaki! One nie mają jeszcze tak ograniczonych systemowo umysłów, są otwarte na świat i chętnie bawią się robakami, próbują je na żywo i biorą udział w procesie przygotowania, traktując to jako świetną zabawę, mają też co opowiadać rówieśnikom w szkole!

A jeżeli będziecie mieli takie szczęście jak my i spotkacie na swojej drodze Leśną Kuchnię to wtedy wychodzą takie cuda jak pizza z robakami, chyba jedyna taka w Polsce! :)

Dania z robaków to regularny element naszych szkoleń. Zapraszamy do nas na szkolenia stacjonarne, przyjdź, naucz się wielu nowych umiejętności, popatrz inaczej na świat i otwórz swój umysł na bushcraft i outdoor, zapraszamy


Wyróżnione posty
Najnowsze posty
Wyszukiwanie po tagach
Follow Us
  • Facebook Classic
  • Twitter Classic
  • Google Classic

Strona korzysta z plików cookie,  oglądając stronę wyrażasz zgodę na przechowywanie danych statystycznych przez serwery Wix. Więcej znajdziesz w polityce prywatności.

© 2016 delus7 & LifeTrip - Szkolenia Kursy Survivalowe Outdorowe Warszawa - Szkoła Przetrwania