Gołuń relacja zdjęciowa: Marsz Charytatywny Pieszo Przez Bory & LifeTrip plus Bushcraft Poland


świt

Długi weekend 11-14 czerwca 2020 spędziliśmy w Borach Tucholskich na imprezie stworzonej przez Stowarzyszenie Pieszo Przez Bory (facebook tu) którą mieliśmy przyjemność jako LifeTrip.pl współorganizować, pomagając zbierać środki dla Hospicjum Nadzieja w Toruniu. Patronat nad wydarzeniem objęła m.in Grupa Buschcraft Poland.

Zapraszam na relację zdjęciową z tego weekendu! A po kolejną porcję wrażeń multimedialnych w postaci filmów wpadnijcie do nas za kilka dni! Na początku serdeczne podziękowania całej ekipie Pieszo Przez Bory za zaproszenie nas do organizacji przedsięwzięcia i za gościnę w pięknych Borach Tucholskich. Personalne słowa uznania dla Sylwii Graban, spiritus movens całej akcji i lokomotywy grupy Pieszo Przez Bory, oby więcej takich inicjatyw! Sylwia przygotowała nam własnoręcznie wypalany prezent w postaci podobizn totemów zwierzęcych wszystkich członków zespołu LifeTrip, dziękujemy ślicznie! :) Wiemy ile to wymagało pracy i jesteśmy niezwykle ujęci podarunkiem! :)

Dla przypomnienia, jak Marsz Pieszo Przez Bory działał rok temu: uczestnicy Marszu spotykają się na imprezie o charakterze charytatywno-bushcraftowym i mają zapewniony nocleg i poczęstunek dzięki aktywności sponsorów wydarzenia, za to wpłacają środki na naszego beneficjenta. Czas uświetniają swoją obecnością prelegenci, lokalni rzemieślnicy, rodzimi producenci sprzętu outdoorowego i artyści. Kulminacyjnym momentem imprezy jest 15-kilometrowy Marsz przez piękne Bory Tucholskie, podczas którego integrujemy się symbolicznie, złączeni wspólną inicjatywą dobroczynną. Tak to wyglądało rok temu, kiedy Marsz zgromadził niespodziewanie 350 uczestników. W tym roku liczyliśmy na podwojenie tej liczby, ale jak wiadomo, rzeczywistość przewrotnie pokrzyżowała nasze plany.. Więcej o Marszu i dlaczego zbieramy akurat na Hospicjum Nadzieja znajdziecie tutaj. Tegoroczna impreza, ze względu na panujące ograniczenia, miała symboliczny charakter i zaistniała jako spotkanie organizatorów, prelegentów i patronów... Liczymy na Was w przyszłym roku i wierzymy że pokażemy siłę!

Tuż po naszym przybyciu na Niedźwiedzia czekała przemiła niespodzianka w postaci szykownego przyprawnika leśnego, wykonanego przez naszego przyjaciela Darka Ratyńskiego, dziękujemy! W dodatku w jedynie słusznych barwach! :)

Dla nas ten czas był okazją nie tylko uczestniczyć w szlachetnym przedsięwzięciu, ale również dał sposobność poznać wspaniałych ludzi, nie tylko złączonych wspólnym celem niesienia pomocy, ale bardzo aktywnych outdoorowo i bushcraftowo, była więc okazja nawiązać kontakty, wymienić się doświadczeniami, pogadać o sprzęcie i o planach na przyszłość. Cztery słoneczne dniu upłynęły pod znakiem rozkoszowania się pięknem przyrody Kaszub we wspaniałych okolicznościach pogodowych, słońce posłało słupek rtęci nawet ponad 30 st. C, korzystaliśmy więc zarówno z lasów, jak i z ochłody wód jeziora, którymi Kaszuby są licznie obdarzone. Całość dopełniały warsztaty i prelekcje (o czym poniżej) a to wszystko w pełnym rozpasaniu kulinarnym dzięki aktywności grup RotaVirus oraz Leśna Kuchnia, jak również przy naszym skromnym akcencie ;)

RotaVirus - Panowie, jesteście wielcy, dosłownie i w przenośni! Bigos z dziczyzny palce lizać, z gara nad ogniskiem pachniało tak obłędnie, że sam musiałem skosztować, jeszcze zanim kucharz oficjalnie dał sygnał, że danie jest gotowe. Z ciekawostek pamiętam rewelacyjną gęsinę ze słoniną, przyprawioną marynowanym czosnkiem i bajeczną grochówkę. RotaVirusy jak zaczynają gotować, to nie ma zmiłuj, korzystają z improwizacji, ale efekt końcowy za każdym razem rzucał na kolana. Przy tym absolutnie fantastyczni i wyluzowani ludzie, którzy swoją pasję traktują niekomercyjnie i chętnie udzielają się w różnych akcjach charytatywnych. Panowie, czapki z głów i serdeczne podziękowania za zadbanie o nas wszystkich!

Leśna Kuchnia, wspaniali ludzie z zacięciem do gotowania, pokazali finezję kuchni w warunkach outdoorowych, udowadniając, że nawet pizze w lesie można przygotować. Bardzo fajnie było Was poznać i podziwiać Wasz warsztat kulinarny oraz bezinteresowność i zaangażowanie. Mam nadzieję, że jeszcze na niejednej imprezie będziemy mieli okazję się zobaczyć! Aha, dzięki za pizze z robalami, hit dnia! ;) A ich darmowy ebook z przepisami znajdziecie tutaj:


A już duet RotaVirus plus Leśna Kuchnia jak razem dadzą koncert, są nie do pobicia ;)

My ze swojej strony nie bylibyśmy w stanie konkurować kunsztem kucharskim z tak znamienitymi specjalistami, ale postawiliśmy na egzotykę i nasze robale (również spożywane na żywca) oraz prażone karaczany i szarańcza z głębokiego tłuszczu budziły żywe zainteresowanie, szczególnie pośród najmłodszych.

Mimo wielu oporów spróbowali prawie wszyscy, zgodnie przyznając, że bardzo dobre! ;) Poza wymiarem smakowym próbowanie insektów ma również wymiar mentalny, pokazując, że można przełamać własne ograniczenia -> przesuwanie granic, to jedna ze sztandarowych misji LifeTrip!

Beata Lorek Szwarc, Twój dżem ze świni jest rewelacyjny i pasuje bardzo z naszymi robalami prażonymi na ostro/słono! Dzięki Tobie udało się zebrać dodatkowe środki na dzieciaki z Hospicjum! Pozdrawiamy!

Również dzięki pracy Patrycji Walczak z Pieszo Przez Bory można było zakupić własnoręcznie wykonane bransoletki z paracordu, dodatkowo wspierając budżet dla potrzebujących, świetna robota Pati!

Zamykając temat kulinarny na deser wspaniałą kawę, wraz z pogadanką o jej właściwościach, specyfikacji, rodzajach i metodach przyrządzania zafundował nam Konrad z HAYB Speciality Coffee, pokazując, że dobrą kawę przy niewielkim nakładzie przygotowań i elementarnej wiedzy, można też przygotować w outdoorze. A wiadomo, kawa to podstawa.. ;)

Czas uświetnił swoją obecnością zacny Hopeless Outdoor Team (HOT) wytrawni bushcrafterzy, znakomici znawcy sprzętu outdoorowego i recenzenci, a przede wszystkim niesamowicie wyluzowani ludzie z ogromnym poczuciem humoru! Dzięki za super pogadankę o hamakach i śpiworach, która pod koniec przekształciła się w luźną dyskusję o całym sprzęcie leśnym. Miło było też posłuchać o programie pilotażowym Lasów Państwowych (dzieki Adam!), który jak do tej pory spełnia swoje założenia pierwotne zwiększając szansę zainteresowania bushcraftem jako takim szersze grono ludzi.

Trudno nie wspomnieć tutaj o jednym z lepszych w Polsce specjaliście od hamaków, a jakże Andrzej Ambroż z Hamakomania! Nawet jak ktoś uważa się za leśnego wyjadacza, zawsze warto posłuchać specjalisty i dowiedzieć się coś nowego (nie tylko o hamakach, ale również o innym szpeju)

Marcin Nastula wraz z Agnieszką z Chmura Manufaktura, cieszymy się niezmiernie że znowu mogliśmy się spotkać, Wasze produkty są bardzo dopracowane i dopasowane do potrzeb leśnej braci, szczególnie zaimponowało mi Wasze uważne wsłuchiwanie się w uwagi i spostrzeżenia klientów, mamy nadzieję na kilka wspólnych projektów z Waszym udziałem w przyszłości! ;)

Część rzemieślniczą dopełnił młody, ale utalentowany knifemaker Mateusz Cieślak, Więcej jego prac znajdziecie na insta zapraszamy!

A co z samym Marszem? Specjalnie dla wszystkich, którzy nie mogli być obecni pomaszerowaliśmy dzielnie prawie 10 symbolicznych kilometrów, rozkoszując się upalnym słońcem, pięknymi Kaszubami i całym dniem, filmy z Marszu znajdziecie w kolejnym artykule już niedługo!

Całe spotkanie nie byłoby możliwe gdyby nie uprzejmość naszych gospodarzy: Michał Woodsman (Youtube) i Jarek Rato Wasiewicz, którzy udostępnili nam swoje włości, żebyśmy mogli się wszyscy nacieszyć atrakcjami, pogodą i swoją obecnością. Panowie, dziękujemy! Serdeczne podziękowania wszystkim uczestnikom okrojonego Marszu Pieszo Przez Bory, to wy stworzyliście ten weekend swoja obecnością i serdecznością, było wspaniale! Pozdrawiamy i do zobaczenia!

Zadzierzgnięte znajomości z pewnością pomogą w organizacji kolejnych edycji Pieszo Przez Bory oraz podobnych imprez i projektów, ten weekend pokazał że w jedności siła, a wspólnie możemy zrobić dużo! Oby okoliczności do organizowania imprez jak najszybciej były sprzyjające, czego sobie i Wam życzymy! Śledźcie stronę Pieszo Przez Bory, akcja zbierania funduszy dla naszego beneficjenta wciąż trwa i cały czas możecie nas wspomóc w wysiłku, biorąc udział w licytacjach charytatywnych! Jest dużo atrakcyjnych fantów do kupienia! Szczegóły na Pieszo Przez Bory - licytacje Jeśli bliska Waszemu sercu jest idea pomocy, możecie też bez zrzucania kapci, kilkoma kliknięciami wspomóc Pieszo Przez Bory na patronite.pl, to kosztuje naprawdę niewiele, a osobiście zapewniamy, że Wasze wsparcie będzie właściwie spożytkowane! PS: Aha, jak będziecie na Kaszubach, koniecznie wpadnijcie do jednego z najpiękniejszych skansenów w Polsce, Muzeum - Kaszubski Park Etnograficzny ...... =>

.... gdzie oprócz zwiedzania polecamy również lokalny przysmak "ruchanki" (ciasto pączkowe z zapiekanymi jabłkami), bomba kaloryczna, ale niebo w gębie! ;)



I to już wszystko od nas na dziś, do zobaczenia poza szlakiem! ;)