🎒 Skoro oglądasz ten kurs, oznacza to, że lubisz wyzwania.
Teraz wyobraź sobie, że przez dwa dni pokonujesz 100 kilometrów pieszo przez lasy Kampinoskiego Parku Narodowego. Bez rywalizacji z innymi. Walczysz tylko z własnymi słabościami.
Marsz na Stówkę to wydarzenie stworzone dla osób, które chcą sprawdzić swoją wytrzymałość, nauczyć się lepiej zarządzać energią i przekonać się, że większość ograniczeń istnieje tylko w naszej głowie.
Nie musisz być ultramaratończykiem. Wielu uczestników po raz pierwszy pokonuje tak długi dystans właśnie podczas naszego wydarzenia. Dzięki odpowiedniemu przygotowaniu, wsparciu organizatorów i atmosferze na trasie ten cel jest bliżej, niż myślisz.
🥾 Termin: 10-11 kwietnia 2027📍 Miejsce: Kampinoski Park Narodowy🔥 Jubileuszowa edycja Marszu na Stówkę LifeTrip
Jeżeli chcesz przeżyć przygodę, której nie zapomnisz do końca życia, zapraszamy do wspólnego marszu.
➡️ Więcej informacji i zapisy znajdziesz na stronie LifeTrip.
odpowiedzi
Przez 29 lekcji nauczyłeś się planować trekking, przygotowywać sprzęt, poruszać się z mapą, reagować na pogodę, zarządzać energią, przygotować się do długiego marszu i radzić sobie z kryzysem.
Teraz czas połączyć to wszystko w jedno.
Marsz na Stówkę LifeTrip.
To nie jest kolejna teoria.
To konkretne wyzwanie, podczas którego wszystkie umiejętności zdobyte w Akademii Trekkingu zaczynają mieć praktyczne znaczenie.
Bo zupełnie inaczej wygląda czytanie o 100 kilometrach, a zupełnie inaczej moment, w którym stajesz na początku trasy i wiesz, że przed Tobą naprawdę jest 100 kilometrów.
Marsz na Stówkę to długodystansowe wyzwanie organizowane przez LifeTrip w Kampinoskim Parku Narodowym, niedaleko Warszawy.
Jego idea jest prosta.
Maszerujesz.
Kolejne kilometry.
Kolejne godziny.
Kolejne decyzje.
Aż docierasz do końca.
Ale sam dystans nie jest tutaj jedynym celem.
Marsz jest również doświadczeniem.
Sprawdzeniem własnych możliwości.
Próbą charakteru.
I okazją do przekonania się, jak zachowujesz się wtedy, kiedy kończy się komfort.
Materiały LifeTrip dotyczące Marszu podkreślają właśnie ten aspekt. Nie chodzi wyłącznie o pokonanie konkretnej liczby kilometrów, ale o doświadczenie drogi, poznanie własnych możliwości i zmierzenie się z ograniczeniami.
Kampinoski Park Narodowy znajduje się bardzo blisko Warszawy, ale pozwala szybko przenieść się z miejskiego środowiska w teren.
To właśnie tutaj uczestnicy mogą sprawdzić swoje przygotowanie w realnych warunkach.
Teren Marszu nie jest wysokogórski.
Nie oznacza to jednak, że jest banalny.
W materiałach LifeTrip opisujących trasę wskazano między innymi płaski charakter terenu z niewielkimi wzniesieniami oraz możliwość występowania piachu, żwiru, asfaltu, błota, traw i zarośli.
I właśnie ta różnorodność ma znaczenie.
Po kilkudziesięciu kilometrach nawet pozornie niewielka zmiana podłoża może wpływać na sposób chodzenia i zmęczenie.
Marsz na Stówkę nie powinien być traktowany wyłącznie jako rywalizacja.
Nie musisz być pierwszy.
Nie musisz nikogo wyprzedzać.
Nie musisz porównywać swojego tempa z osobą idącą obok.
Twoim przeciwnikiem jest przede wszystkim dystans.
A jeszcze bardziej:
Ty sam.
Możesz iść własnym tempem.
Możesz robić własne przerwy.
Możesz zarządzać własną energią.
Możesz zdecydować, jak podejdziesz do wyzwania.
Jedną z ważnych rzeczy jest świadomość własnego poziomu.
Jeżeli nigdy nie przeszedłeś 50 kilometrów, nie musisz od razu udowadniać sobie, że potrafisz przejść 100.
Długodystansowe wyzwanie można potraktować jako proces.
Najpierw krótszy dystans.
Później dłuższy.
Następnie jeszcze dłuższy.
A kiedy organizm i głowa są gotowe, można spróbować przejść pełną Stówkę.
To jedna z najważniejszych zasad psychologicznych Marszu.
Jeżeli stoisz na początku i myślisz:
"Przede mną 100 kilometrów."
możesz bardzo szybko poczuć ciężar tego dystansu.
Znacznie lepiej myśleć etapami.
10 kilometrów.
Odpoczynek.
Kolejne 10.
Następne 10.
W materiałach LifeTrip właśnie taki sposób dzielenia dystansu jest zalecany. Szczególnie ważne jest unikanie obsesyjnego odliczania od 100 w dół, ponieważ może ono działać demotywująco.
Pierwsze kilometry prawdopodobnie będą łatwe.
Będziesz wypoczęty.
Będziesz miał dużo energii.
Atmosfera będzie dobra.
Możesz mieć wrażenie, że jesteś w stanie iść znacznie szybciej.
I właśnie wtedy trzeba uważać.
Marsz na Stówkę zaczyna się od pierwszego kilometra, ale wynik ocenia się dopiero po ostatnim.
Nie przejmuj się tym, że ktoś idzie szybciej.
Nie przejmuj się tym, że ktoś Cię wyprzedza.
Być może ta osoba za kilka godzin będzie miała problemy.
Być może Ty będziesz wtedy nadal szedł swoim tempem.
Długi marsz nie polega na tym, kto najszybciej przejdzie pierwszy odcinek.
Chodzi o to, kto potrafi odpowiednio zarządzać sobą przez cały dystans.
Podczas Marszu na Stówkę warto obserwować nie tylko dystans.
Obserwuj:
To właśnie tutaj przydają się umiejętności zdobyte podczas całej Akademii.
Twój plecak powinien być przygotowany jeszcze przed startem.
Nie powinno być w nim przypadkowych rzeczy.
Każdy element powinien mieć swoje zastosowanie.
W materiałach LifeTrip dotyczących przygotowania do Marszu szczególną uwagę zwrócono na wygodne, wcześniej rozchodzone obuwie, odpowiednie skarpety, wygodne spodnie oraz sprawdzenie całego zestawu podczas wcześniejszego treningu.
To jedna z podstawowych zasad.
Jeżeli kupiłeś nowe buty tydzień przed wydarzeniem, to jeszcze nie znaczy, że powinieneś w nich przejść 100 kilometrów.
Jeżeli nowy plecak wygląda świetnie w sklepie, nie oznacza, że po 40 kilometrach będzie równie wygodny.
Dlatego wcześniej zrób test.
Załóż cały zestaw.
Załaduj plecak.
Weź wodę.
Załóż buty i skarpety, w których zamierzasz iść.
I przejdź przynajmniej kilkanaście kilometrów.
W materiałach LifeTrip jako praktyczny test wyposażenia wskazywany jest marsz z docelowym plecakiem i obciążeniem. Taki trening pozwala wykryć problemy, zanim pojawią się podczas właściwego Marszu.
Na 100 kilometrach stopy są jednym z najważniejszych elementów całego systemu.
Jeżeli zaczyna pojawiać się:
nie ignoruj tego.
Mały problem na początku może stać się ogromnym problemem po kilkudziesięciu kilometrach.
Dlatego podczas Marszu warto reagować szybko.
W materiałach LifeTrip pojawia się praktyczna rada dotycząca wykorzystania dwóch par skarpet podczas Marszu. Jednocześnie trzeba pamiętać, że nie jest to gwarancja uniknięcia otarć i każde rozwiązanie powinno być wcześniej sprawdzone podczas treningu.
Najważniejsze jest to, żeby Twoja stopa znała używane skarpety.
Nie testuj nowego systemu podczas właściwego marszu.
Nie istnieje jedna idealna dieta dla uczestnika Marszu.
Każdy organizm ma inne potrzeby.
W materiałach LifeTrip podkreślono to bardzo wyraźnie - różne osoby mogą potrzebować różnej ilości wody i jedzenia.
Dlatego nie kopiuj bezmyślnie czyjegoś jadłospisu.
Jeżeli ktoś zabiera określoną ilość jedzenia, nie oznacza to, że dokładnie tyle samo potrzebujesz Ty.
Podobnie jest z wodą.
Jedna osoba może potrzebować mniej.
Inna więcej.
Znaczenie ma:
Najważniejsze jest wcześniejsze poznanie własnych potrzeb.
W jednym z materiałów dotyczących Marszu opisano strategię zabrania zapasu wody wystarczającego na pierwsze 50 kilometrów oraz możliwość uzupełnienia zapasów podczas postoju.
To dobry przykład myślenia logistycznego.
Nie chodzi tylko o pytanie:
"Ile mam wody?"
Trzeba również zapytać:
"Gdzie uzupełnię wodę?"
I:
"Co zrobię, jeśli planowany punkt nie będzie dostępny?"
50 kilometrów to już bardzo dużo.
Ale podczas Marszu na Stówkę warto traktować je jako pierwszy duży etap.
Nie jako metę.
Po pierwszych 50 kilometrach zaczyna się druga część wyzwania.
To właśnie dlatego tak ważne jest, żeby nie zużyć wszystkich zasobów wcześniej.
Podczas długiego marszu odpoczynek nie jest stratą czasu.
Jest częścią strategii.
Krótka przerwa może pozwolić:
Nie chodzi o to, żeby odpoczywać jak najdłużej.
Chodzi o to, żeby odpoczywać wtedy, kiedy jest to potrzebne.
100 kilometrów może oznaczać konieczność poruszania się po zmroku.
Noc zmienia charakter marszu.
Pojawia się:
Dlatego warto wcześniej wykonać przynajmniej jeden trening nocny.
Jeżeli zaczynasz tracić koncentrację, potykać się albo mieć problemy z orientacją, nie ignoruj tego.
Senność może być poważnym zagrożeniem.
Nie próbuj za wszelką cenę udowodnić, że jesteś w stanie iść dalej.
W tym momencie najważniejsze jest bezpieczeństwo.
W materiałach LifeTrip dotyczących organizacji Marszu opisano niskobudżetową formę noclegu na polu namiotowym oraz możliwość wykorzystania tarp/plandeki, karimaty i śpiwora zamiast cięższego namiotu.
To bardzo dobrze pokazuje filozofię tego typu wypraw:
zabierasz to, czego naprawdę potrzebujesz.
Nie budujesz ekspedycyjnego obozowiska na jeden nocleg.
Chcesz odpocząć i ruszyć dalej.
Masz już za sobą:
Dlatego po 50 kilometrach trzeba ponownie ocenić sytuację.
Sprawdź:
Jak czują się moje stopy?
Czy mam energię?
Czy jestem odpowiednio nawodniony?
Czy sprzęt nadal działa?
Czy jestem gotowy na kolejną część?
To nie jest moment na udowadnianie czegokolwiek.
To moment na rozsądne zarządzanie sobą.
Właśnie tutaj zaczyna się prawdziwy test.
Pierwsza połowa była przede wszystkim przygotowaniem.
Druga pokazuje, jak dobrze zarządzałeś własnymi zasobami.
Jeżeli przesadziłeś z tempem na początku, tutaj to poczujesz.
Jeżeli zaniedbałeś stopy, tutaj będzie problem.
Jeżeli źle zaplanowałeś jedzenie, tutaj zabraknie energii.
Jeżeli dobrze zarządzałeś sobą, masz szansę wejść w drugą połowę nadal w dobrej formie.
To moment, w którym szczególnie ważna staje się głowa.
W materiałach LifeTrip dotyczących Marszu pojawia się myśl:
"Pierwsze kilometry są dla nóg. Ostatnie dla charakteru."
To bardzo trafne podsumowanie długiego marszu.
Na początku idziesz głównie dlatego, że masz siłę.
Później zaczynasz iść dlatego, że potrafisz zarządzać zmęczeniem.
Jeżeli po 50 kilometrach pomyślisz:
"Zostało mi jeszcze 50."
może być ciężko.
Podziel ją.
5 kilometrów.
Kolejne 5.
Następne 10.
Kolejny punkt.
Kolejna przerwa.
Właśnie dlatego metoda małych etapów jest tak ważna.
Podczas Marszu może pojawić się moment, w którym naprawdę będziesz chciał skończyć.
To nie musi oznaczać, że nie możesz iść dalej.
Zatrzymaj się.
Zjedz.
Napij się.
Sprawdź stopy.
Odpocznij.
Oceń sytuację.
Dopiero wtedy podejmij decyzję.
Jeżeli problemem jest realne zagrożenie zdrowia, nie kontynuuj tylko po to, żeby zdobyć dyplom.
Jeżeli jest to zwykły kryzys psychiczny, czasami wystarczy odpocząć i zmienić sposób myślenia.
Dyplom jest tylko symbolem.
Najważniejsza rzecz zostaje w głowie.
Po przejściu 100 kilometrów wiesz już, że potrafisz zrobić coś, co wcześniej mogło wydawać Ci się niemożliwe.
Ale równie ważne jest to, czego dowiadujesz się o sobie.
Wiesz:
I to jest bardzo ważne.
Jeżeli po 50 kilometrach zdecydujesz, że to wystarczy, nie oznacza to, że całe doświadczenie było bezwartościowe.
Każdy kilometr jest doświadczeniem.
Każdy etap czegoś uczy.
Marsz może być wyzwaniem niezależnie od tego, czy wybierzesz krótszy, czy pełny dystans.
Nie chodzi wyłącznie o liczbę kilometrów zapisanych na dyplomie.
Chodzi o drogę.
O moment, kiedy zaczynasz.
O pierwsze kilometry.
O pierwsze zmęczenie.
O pierwszy kryzys.
O decyzję, żeby iść dalej.
O ludzi spotkanych na trasie.
O noc.
O świt.
O ostatnie kilometry.
I wreszcie o moment, kiedy docierasz do mety.
Przez 30 lekcji nauczyłeś się:
Teraz możesz wykorzystać tę wiedzę w praktyce.
Marsz na Stówkę nie jest wyłącznie dla osób, które od lat chodzą po górach.
Może być również pierwszym poważnym wyzwaniem dla osoby, która chce sprawdzić swoje możliwości.
Oczywiście im dłuższy dystans wybierasz, tym poważniej powinieneś potraktować przygotowanie.
Ale nie musisz czekać, aż ktoś nada Ci tytuł "doświadczonego piechura".
Możesz zacząć od własnego poziomu.
Jeżeli po przeczytaniu całej Akademii myślisz:
"Chciałbym spróbować."
Nie zaczynaj od kupowania sprzętu za kilka tysięcy złotych.
Zrób coś znacznie prostszego.
Wyjdź na spacer.
10 kilometrów.
Weź plecak.
Załóż buty, w których planujesz chodzić.
Sprawdź, jak reaguje organizm.
Potem przejdź 15.
I zobacz, co się zmienia.
Największą wartość z Marszu na Stówkę nie daje samo przejście 100 kilometrów.
Największą wartość daje proces.
Przygotowujesz się.
Uczysz się.
Popełniasz błędy.
Poprawiasz sprzęt.
Testujesz tempo.
Uczysz się swoich stóp.
Poznajesz własny organizm.
A później stajesz na starcie.
I zaczynasz.
To właśnie dlatego długie marsze tak mocno zapadają w pamięć.
Nie pamiętasz każdego kilometra.
Pamiętasz momenty.
Pierwszy kryzys.
Pierwszą noc.
Pierwszy świt.
Ostatnie kilometry.
I metę.
Czym przede wszystkim jest Marsz na Stówkę?
A) Wyścigiem, w którym liczy się wyłącznie czas.
B) Długodystansowym wyzwaniem, które pozwala sprawdzić swoje przygotowanie, możliwości i charakter.
C) Testem wyłącznie dla zawodowych sportowców.
D) Spacerem po łatwym terenie.
Dlaczego nie warto odliczać obsesyjnie kilometrów od 100?
A) Ponieważ GPS może się pomylić.
B) Ponieważ duża liczba pozostałych kilometrów może działać demotywująco.
C) Ponieważ nie wolno znać dystansu.
D) Ponieważ trasa zawsze ma mniej niż 100 km.
Co powinieneś zrobić, jeżeli podczas marszu zaczyna pojawiać się problem ze stopą?
A) Ignorować go.
B) Przyspieszyć.
C) Zareagować możliwie wcześnie.
D) Poczekać do końca pierwszych 50 km.
Co jest ważniejsze od ukończenia pełnych 100 km?
A) Czas.
B) Dyplom.
C) Bezpieczeństwo.
D) Tempo.
Co jest najważniejsze po pierwszych 50 km?
A) Natychmiast przyspieszyć.
B) Ocenić stan organizmu i przygotować się do kolejnej części marszu.
C) Przestać jeść.
D) Ignorować zmęczenie.
Dlaczego warto przejść trening z docelowym wyposażeniem?
A) Żeby plecak wyglądał profesjonalnie.
B) Żeby sprawdzić, czy sprzęt jest wygodny i nie powoduje problemów.
C) Żeby zwiększyć ciężar plecaka.
D) Żeby przygotować się wyłącznie psychicznie.
1. B | 2. B | 3. C | 4. C | 5. B | 6. B
Jeżeli dotarłeś tutaj, właśnie ukończyłeś wszystkie 30 lekcji Akademii Trekkingu LifeTrip.
Zaczynaliśmy od podstaw.
Od tego, czym właściwie jest trekking.
Później pojawiły się:
sprzęt,
plecak,
nawigacja,
pogoda,
bezpieczeństwo,
pierwsza pomoc,
długie dystanse,
odżywianie,
regeneracja,
psychologia.
A na końcu pojawił się Marsz na Stówkę.
To nie przypadek.
Bo cała wiedza zdobyta podczas Akademii ma jeden cel:
pomóc Ci bezpiecznie i świadomie korzystać z terenu.
Możesz przeczytać jeszcze sto artykułów.
Możesz kupić najlepszy sprzęt.
Możesz oglądać filmy o trekkingu.
Ale doświadczenie zaczyna się dopiero wtedy, kiedy zamykasz drzwi, zakładasz plecak i wychodzisz.
Najpierw 10 kilometrów.
Potem więcej.
A kiedy będziesz gotowy:
100 kilometrów.
Jeżeli chcesz sprawdzić w praktyce wszystko, czego nauczyłeś się podczas Akademii, Marsz na Stówkę jest naturalnym kolejnym krokiem.
Kampinoski Park Narodowy.
Długi marsz.
Wiele godzin w terenie.
Inni uczestnicy.
Własne tempo.
Własne decyzje.
I jeden cel:
zobaczyć, dokąd naprawdę jesteś w stanie dojść.
Musisz tylko zrobić pierwszy krok.
Resztę zbudujesz po drodze.
Do zobaczenia na szlaku.
LifeTrip
©2013 by LifeTrip.pl - Szkoła Survivalu i Bushcraftu.