🎒 Skoro oglądasz ten kurs, oznacza to, że lubisz wyzwania.
Teraz wyobraź sobie, że przez dwa dni pokonujesz 100 kilometrów pieszo przez lasy Kampinoskiego Parku Narodowego. Bez rywalizacji z innymi. Walczysz tylko z własnymi słabościami.
Marsz na Stówkę to wydarzenie stworzone dla osób, które chcą sprawdzić swoją wytrzymałość, nauczyć się lepiej zarządzać energią i przekonać się, że większość ograniczeń istnieje tylko w naszej głowie.
Nie musisz być ultramaratończykiem. Wielu uczestników po raz pierwszy pokonuje tak długi dystans właśnie podczas naszego wydarzenia. Dzięki odpowiedniemu przygotowaniu, wsparciu organizatorów i atmosferze na trasie ten cel jest bliżej, niż myślisz.
🥾 Termin: 10-11 kwietnia 2027📍 Miejsce: Kampinoski Park Narodowy🔥 Jubileuszowa edycja Marszu na Stówkę LifeTrip
Jeżeli chcesz przeżyć przygodę, której nie zapomnisz do końca życia, zapraszamy do wspólnego marszu.
➡️ Więcej informacji i zapisy znajdziesz na stronie LifeTrip.
Prawidłowe odpowiedzi 1B, 2B, 3C, 4C, 5C
100 kilometrów.
To liczba, która dla wielu osób brzmi jak coś całkowicie nierealnego.
Kiedy jednak podzielimy ją na mniejsze części, sytuacja zaczyna wyglądać zupełnie inaczej.
Nie myśl:
„Mam przejść 100 kilometrów”.
Pomyśl:
„Mam przejść kolejny odcinek”.
A potem następny.
I jeszcze jeden.
Właśnie takie podejście jest jednym z fundamentów przygotowania do Marszu na Stówkę. W materiałach LifeTrip rekomendowane jest dzielenie dystansu na odcinki po około 10 kilometrów i traktowanie ich jako kolejnych etapów marszu.
Po tej lekcji będziesz wiedzieć:
Największym błędem mentalnym jest patrzenie na całe 100 kilometrów jednocześnie.
Wyobraź sobie, że stoisz na starcie.
Przed Tobą jest 100 kilometrów.
Jeżeli cały czas będziesz myśleć:
„Jeszcze 100 kilometrów…”
może to bardzo szybko odebrać Ci energię.
Zamiast tego podziel dystans.
0–10 km
Pierwszy etap.
10–20 km
Drugi etap.
20–30 km
Trzeci etap.
I tak dalej.
Nagle 100 kilometrów przestaje być jednym ogromnym dystansem.
Staje się serią mniejszych zadań.
To bardzo ważna kwestia psychologiczna.
Jeżeli po pierwszych kilometrach cały czas patrzysz na licznik i myślisz:
100... 99... 98... 97...
możesz zacząć odczuwać dystans jako coś przytłaczającego.
W materiałach dotyczących Marszu na Stówkę wskazano właśnie ten problem — odliczanie od 100 może odbierać motywację. Znacznie lepiej potraktować trasę jako kolejne odcinki, np. po 10 kilometrów.
Zamiast:
„Zostało mi 73 kilometry”.
pomyśl:
„Do następnego punktu zostało 3 kilometry”.
To ogromna różnica.
Twój mózg znacznie łatwiej zaakceptuje małe zadanie niż ogromną liczbę.
Dlatego podczas długiego marszu warto wyznaczać sobie małe cele.
Kolejne 5 kilometrów.
Kolejne 10 kilometrów.
Kolejna przerwa.
Kolejny punkt na trasie.
Pierwsze kilometry mogą być najbardziej zdradliwe.
Nie dlatego, że są trudne.
Wręcz przeciwnie.
Czujesz się świetnie.
Masz energię.
Wokół są inni uczestnicy.
Atmosfera jest dobra.
Możesz mieć ochotę przyspieszyć.
I właśnie wtedy trzeba zachować rozsądek.
100 kilometrów nie jest sprintem.
To długotrwałe gospodarowanie własnymi zasobami.
Jeżeli ktoś obok Ciebie idzie szybciej, pozwól mu iść.
Jeżeli grupa zaczyna przyspieszać, nie musisz automatycznie zwiększać tempa.
Twój organizm nie wie, że ktoś obok chce przejść szybciej.
Wie tylko, ile energii zużywa.
Na 100 kilometrach ta różnica ma ogromne znaczenie.
W materiałach LifeTrip dotyczących przygotowania do Marszu na Stówkę psychika została potraktowana jako jeden z najważniejszych elementów przygotowania. Kluczowe jest pozytywne nastawienie i pozbycie się niepotrzebnych obaw przed startem.
Nie oznacza to, że należy ignorować problemy.
Oznacza coś zupełnie innego.
Nie twórz problemów, które jeszcze nie istnieją.
Nie zaczynaj marszu od myślenia:
„Na pewno będą mnie bolały stopy”.
„Na pewno nie dam rady”.
„Na pewno się poddam”.
Nie wiesz tego.
Zaczynasz.
Idziesz.
Obserwujesz.
Reagujesz.
Przed marszem warto wyobrazić sobie cały proces.
Nie tylko metę.
Pomyśl o:
Wtedy wiele rzeczy nie będzie dla Ciebie zaskoczeniem.
Jeżeli dystans 100 km wydaje się ogromny, można spojrzeć na niego również jako na dwa duże etapy po 50 km.
Pierwsze 50 kilometrów to jedna część wyzwania.
Drugie 50 kilometrów to kolejna.
Nie oznacza to, że po 50 km organizm automatycznie będzie gotowy na kolejne 50.
Chodzi o sposób myślenia.
Najpierw wykonujesz pierwszą część zadania.
Dopiero później zajmujesz się kolejną.
Psychika jest ważna.
Ale sama pozytywna motywacja nie wystarczy.
100 kilometrów musi również wytrzymać Twoje ciało.
Dlatego przed marszem trzeba sprawdzić:
W materiałach LifeTrip proponowany jest praktyczny test wyposażenia: założyć rzeczy, w których planujemy maszerować, obciążyć plecak i przejść z nim wcześniej co najmniej około 10 km. Taki trening pozwala wykryć problemy z butami czy obcierającym plecakiem jeszcze przed właściwym marszem.
To jedna z najprostszych zasad.
Jeżeli nowy plecak zaczyna obcierać po 8 kilometrach, nie chcesz dowiedzieć się o tym podczas właściwego Marszu na Stówkę.
Jeżeli nowe buty powodują problem po 15 kilometrach, nie chcesz odkrywać tego podczas zawodów.
Sprzęt trzeba wcześniej sprawdzić.
Najważniejsza jest wygoda.
W materiałach LifeTrip dotyczących Marszu na Stówkę zalecane są buty dobrze rozchodzone, wygodne i dopasowane do stopy.
Nie muszą wyglądać spektakularnie.
Nie muszą być najdroższe.
Mają działać.
Podczas 100 kilometrów komfort jest ważniejszy niż wygląd sprzętu.
To kolejny element, którego nie należy lekceważyć.
Stopa spędzi w bucie wiele godzin.
Skarpety powinny być wcześniej sprawdzone i dopasowane do Twojej stopy.
W materiałach LifeTrip pojawia się również praktyczna wskazówka dotycząca marszu w dwóch parach skarpet, jako sposób stosowany podczas długiego marszu.
Trzeba jednak pamiętać, że żadna metoda nie daje gwarancji uniknięcia odcisków.
Najważniejsze jest wcześniejsze sprawdzenie rozwiązania podczas treningu.
Plecak na 100 kilometrów nie powinien być przypadkowym zbiorem rzeczy.
Każdy dodatkowy kilogram będzie z Tobą przez wiele godzin.
Dlatego przed startem wyjmij wszystko i zadaj sobie pytanie:
Czy naprawdę będę tego potrzebował?
Nie chodzi jednak o pozbywanie się rzeczy potrzebnych do bezpieczeństwa.
Chodzi o eliminowanie zbędnego ciężaru.
Podczas długiego marszu komfort ubrania ma ogromne znaczenie.
Ubranie nie powinno:
Materiały LifeTrip zwracają uwagę m.in. na wygodne, luźne spodnie, ochronę przed wiatrem i deszczem oraz możliwość dołożenia dodatkowej warstwy w razie pogorszenia pogody.
Najlepszy test to nie sprawdzenie każdego elementu osobno.
Załóż cały zestaw.
Buty.
Skarpety.
Spodnie.
Kurtkę.
Plecak.
Wyposażenie.
Wodę.
I idź.
Dopiero wtedy zobaczysz, jak wszystkie elementy współpracują ze sobą.
Podczas 100 kilometrów stopy wykonają ogromną pracę.
Dlatego reaguj na pierwsze sygnały.
Jeżeli czujesz:
nie czekaj.
Problem, który można łatwo rozwiązać po 10 kilometrach, po 70 kilometrach może zakończyć marsz.
Na 100 kilometrach nie możesz cały czas korzystać z pełnego potencjału organizmu.
Musisz gospodarować energią.
To oznacza:
Nie czekaj na moment całkowitego wyczerpania.
Każdy organizm jest inny.
Dlatego nie ma jednego uniwersalnego jadłospisu, który będzie idealny dla wszystkich.
Najważniejsze jest, żeby rozwiązanie było wcześniej sprawdzone.
Nie eksperymentuj z jedzeniem podczas właściwego marszu.
To samo dotyczy napojów i innych produktów, które mają wspierać Cię podczas wysiłku.
Zapotrzebowanie na wodę również jest indywidualne.
W materiałach LifeTrip podkreślono, że różne osoby mogą potrzebować różnej ilości płynów. Dlatego warto wcześniej poznać własne potrzeby i zaplanować miejsca uzupełniania wody.
Najważniejsze jest nie tylko to, ile wody niesiesz.
Ważne jest również:
gdzie możesz ją uzupełnić.
Marsz na 100 km organizowany jest jako długie wyzwanie, podczas którego następuje moment odpoczynku przed kolejną częścią trasy.
To oznacza, że trzeba przygotować się również na regenerację.
Nie chodzi o luksus.
Chodzi o możliwość:
W materiałach dotyczących Marszu na Stówkę wskazano rozwiązania nastawione na ograniczenie ciężaru plecaka, m.in. tarp lub plandekę, karimatę i śpiwór.
Pierwsze 50 kilometrów daje Ci bardzo dużo informacji.
Wiesz już:
To moment na ocenę sytuacji.
Nie ignoruj tego, co mówi Ci organizm.
Jeżeli coś zaczęło być problemem podczas pierwszej części, nie zakładaj, że podczas kolejnych kilometrów samo zniknie.
Kryzys może pojawić się nagle.
Możesz mieć moment:
„Mam dość.”
To nie musi oznaczać końca.
Najpierw zatrzymaj się i oceń sytuację.
Czy jesteś:
A może po prostu potrzebujesz odpoczynku?
Znalezienie przyczyny jest ważniejsze niż walka z samym objawem.
Długi marsz wymaga pewnego poziomu dyskomfortu.
Ale czym innym jest zmęczenie, a czym innym uraz.
Nie należy ignorować poważnych objawów tylko dlatego, że celem jest 100 km.
Bezpieczeństwo jest ważniejsze od wyniku.
Jedną z wartości Marszu na Stówkę jest również grupa.
W materiałach LifeTrip podkreślono, że podczas marszu spotykają się ludzie o podobnych zainteresowaniach i predyspozycjach, a uczestnicy mogą liczyć na wzajemną pomoc.
To ważny element długiego marszu.
Nie musisz wszystkiego robić sam.
Długi marsz ma jeszcze jedną ważną cechę.
Możesz zobaczyć, że ktoś obok Ciebie ma problem.
Czasami wystarczy:
Na długim dystansie współpraca potrafi być ważniejsza niż rywalizacja.
Meta jest ważna.
Ale jeżeli przez kilkanaście godzin będziesz myśleć wyłącznie o niej, dystans może zacząć Cię przytłaczać.
Skup się na tym, co jest teraz.
Ten kilometr.
Ta przerwa.
Ten punkt kontrolny.
Ten kolejny odcinek.
Meta przyjdzie później.
Wróć do małych celów.
Nie:
„Muszę przejść jeszcze 40 kilometrów.”
Tylko:
„Do następnego punktu zostało 5 kilometrów.”
Potem kolejny.
I kolejny.
Właśnie dlatego podział trasy na krótkie etapy jest tak skuteczny psychologicznie.
Na początku jesteś świeży.
Później pojawia się zmęczenie.
Jeszcze później zaczynasz inaczej odczuwać każdy kilometr.
To normalne.
Nie zakładaj, że przez całe 100 kilometrów będziesz czuł się tak samo.
Twoim zadaniem nie jest utrzymanie identycznego samopoczucia.
Twoim zadaniem jest odpowiednie reagowanie na jego zmiany.
Nie musisz być najmocniejszy. Musisz być konsekwentny.
Długi marsz jest ciągiem małych decyzji.
Idę.
Odpoczywam.
Piję.
Jem.
Sprawdzam stopy.
Koryguję tempo.
Idę dalej.
Ponownie oceniam sytuację.
I znowu idę.
Jeżeli stoisz na starcie i patrzysz przed siebie, 100 kilometrów może wydawać się ogromne.
Nie próbuj go przejść w głowie.
Przejdź pierwszy odcinek.
Potem drugi.
Potem trzeci.
Nie walcz z całą trasą jednocześnie.
Twoim zadaniem jest tylko kolejny etap.
Przygotuj się do własnego marszu.
Weź sprzęt, w którym planujesz maszerować.
Załóż:
Do plecaka włóż wyposażenie, które rzeczywiście planujesz zabrać.
Dodaj odpowiedni zapas wody.
Następnie przejdź minimum 10 kilometrów.
Po treningu odpowiedz sobie:
Czy coś mnie obcierało?
Czy plecak był wygodny?
Czy buty sprawdziły się na całym dystansie?
Czy coś było niepotrzebne?
Czy miałem wystarczająco dużo wody?
Jak czułem się po zakończeniu marszu?
To właśnie podczas takiego treningu masz znaleźć problemy.
Nie podczas 100-kilometrowego wyzwania.
100 kilometrów nie zaczyna się na starcie.
Zaczyna się w głowie.
Później dochodzi przygotowanie ciała, sprzętu, stóp, jedzenia i wody.
Najważniejsze zasady:
I zapamiętaj:
Nie przechodzisz 100 kilometrów za jednym razem. Przechodzisz je krok po kroku.
Jak najlepiej podejść psychicznie do dystansu 100 km?
A) Cały czas myśleć o pozostałych 100 kilometrach.
B) Dzielić dystans na mniejsze etapy.
C) Ignorować dystans.
D) Starać się iść jak najszybciej.
Dlaczego warto wcześniej przejść trening z docelowym wyposażeniem?
A) Żeby sprawdzić, czy sprzęt wygląda dobrze.
B) Żeby wykryć problemy z butami, plecakiem i pozostałym wyposażeniem.
C) Żeby przygotować się wyłącznie psychicznie.
D) Żeby pobić rekord.
Co jest dobrym sposobem na zarządzanie dystansem?
A) Myślenie wyłącznie o mecie.
B) Odliczanie każdego kilometra od 100.
C) Dzielenie trasy na mniejsze odcinki i koncentrowanie się na kolejnym celu.
D) Ignorowanie punktów kontrolnych.
Co zrobić, gdy pojawia się problem ze stopą?
A) Ignorować go.
B) Przyspieszyć.
C) Zareagować możliwie wcześnie.
D) Czekać do końca pierwszych 50 km.
Co jest najważniejsze podczas 100-kilometrowego marszu?
A) Rywalizacja z innymi.
B) Maksymalna prędkość.
C) Konsekwentne gospodarowanie energią i reagowanie na sytuację.
D) Jak najmniejsza liczba przerw.
100 kilometrów może wyglądać jak ogromna ściana.
Ale ściana zbudowana jest z małych cegieł.
Tak samo jest z długim marszem.
Nie musisz dzisiaj pokonać całych 100 kilometrów.
Musisz zrobić kolejny krok.
Potem następny.
I jeszcze jeden.
Aż w pewnym momencie okaże się, że jesteś już bardzo blisko mety.
©2013 by LifeTrip.pl - Szkoła Survivalu i Bushcraftu.