505-335-623
Pon-pt 9:00 - 18:00

Bushcraft dla początkujących potrafi wyglądać na znacznie bardziej skomplikowany, niż jest w rzeczywistości. W internecie łatwo znaleźć zdjęcia rozbudowanych obozowisk, kolekcje noży, siekiery, piły, hamaki, tarpy i plecaki wypełnione sprzętem.
Można wtedy odnieść wrażenie, że najpierw trzeba zrobić duże zakupy, a dopiero później można wyjść do lasu.
W praktyce lepiej odwrócić tę kolejność.
Najpierw naucz się kilku prostych rzeczy. Zobacz, jak zachowujesz się w terenie, czego naprawdę używasz i które czynności sprawiają Ci problem. Dopiero wtedy dobieraj sprzęt.
Jako instruktor survivalu regularnie widzę, że osoba z prostym wyposażeniem i przećwiczonymi podstawami radzi sobie sprawniej niż ktoś, kto ma pełny plecak nowych rzeczy, ale używa ich pierwszy raz.
Bushcraft zaczyna się od doświadczenia.
Bushcraft to praktyczne funkcjonowanie w środowisku naturalnym z wykorzystaniem wiedzy, prostych narzędzi i zasobów dostępnych w terenie.
Może obejmować rozpalanie i utrzymywanie ognia, przygotowanie schronienia, pracę z drewnem, orientację, gotowanie, pozyskiwanie i uzdatnianie wody czy organizację obozowiska.
Nie trzeba wykonywać wszystkich tych rzeczy podczas każdego wyjścia.
Dla jednej osoby bushcraftem będzie kilka godzin ćwiczenia pracy nożem i przygotowania ognia. Dla innej nocleg pod tarpem. Ktoś inny skupi się na nawigacji, roślinach albo gotowaniu nad ogniem.
Właśnie dlatego trudno wskazać jeden „właściwy” sposób uprawiania bushcraftu.
Wspólnym elementem jest samodzielność. Im więcej rozumiesz z tego, co dzieje się wokół Ciebie, tym mniej zależysz od gotowych rozwiązań.
Bushcraft i survival korzystają z wielu tych samych umiejętności, ale punkt wyjścia jest inny.
Survival dotyczy przede wszystkim działania w sytuacji problemowej. Zgubienie drogi, załamanie pogody, awaria sprzętu, uraz czy nieplanowany nocleg zmuszają do podejmowania decyzji przy ograniczonych zasobach.
Bushcraft daje możliwość spokojnego ćwiczenia umiejętności, zanim staną się potrzebne w sytuacji awaryjnej.
Rozpalanie ognia, przygotowanie schronienia, orientacja czy uzdatnianie wody działają w obu przypadkach. Różni się głównie kontekst.
Dlatego bushcraft może być bardzo dobrym treningiem dla turysty, osoby chodzącej po górach albo kogoś, kto po prostu chce sprawniej funkcjonować w terenie.
Nie zaczynaj od noclegu w odległym lesie.
Pierwsze wyjście może trwać trzy lub cztery godziny i odbywać się w terenie, który znasz. Dzięki temu skupisz się na nauce, a nie na walce z logistyką.
Wybierz jedną albo dwie rzeczy do przećwiczenia. Na przykład rozstawienie tarpa i przygotowanie prostego posiłku. Innym razem ogień i praca z drewnem. Kolejne wyjście możesz poświęcić mapie i kompasowi.
Taki sposób nauki daje dużo więcej niż próba zrobienia wszystkiego pierwszego dnia.
Kiedy podstawowe czynności zaczynają przychodzić naturalnie, połącz je podczas pierwszego noclegu.
To jedna z umiejętności, o której mówi się mniej niż o nożach czy krzesiwach, a w praktyce ma ogromne znaczenie.
Po wejściu do lasu nie zaczynaj od wyjmowania sprzętu. Najpierw popatrz.
Jak ukształtowany jest teren? Gdzie spływałaby woda podczas silnego deszczu? Które miejsca są osłonięte od wiatru? Czy nad głową wiszą suche konary? Czy w pobliżu widać ścieżki zwierząt? Gdzie znajduje się najbliższa droga albo punkt, który łatwo rozpoznasz?
Dobra decyzja podjęta na początku często oszczędza później dużo pracy.
Źle wybrane miejsce pod tarp oznacza poprawianie schronienia po ciemku. Mokry teren oznacza gorszy komfort termiczny. Rozbicie obozu pod uszkodzonym drzewem może stworzyć realne zagrożenie.
Obserwacja terenu nic nie waży i nie zajmuje miejsca w plecaku. Trzeba tylko wyrobić sobie nawyk.
Początkujący często koncentrują się na źródle ognia.
Krzesiwo, zapałki sztormowe, zapalniczka, soczewka. Każde z tych narzędzi może być przydatne, ale samo nie rozwiązuje najczęstszego problemu.
Jeżeli nie przygotujesz odpowiedniego materiału, ogień zgaśnie niezależnie od ceny krzesiwa.
Ćwicząc ogień, zacznij od znalezienia i przygotowania rozpałki. Później przygotuj cienką podpałkę, a dopiero na końcu grubsze paliwo.
W praktyce powinieneś mieć wszystko gotowe, zanim pojawi się pierwszy płomień.
To szczególnie dobrze widać przy wilgotnej pogodzie. Suche wnętrze martwej gałęzi, odpowiednio przygotowane wióry i osłona przed deszczem mają wtedy większe znaczenie niż efektowne iskry.
Ogień ćwicz tylko tam, gdzie jest dozwolony, i zawsze z planem pełnego wygaszenia.
Na pierwszych wyjściach nie ma potrzeby budowania dużego szałasu z materiałów leśnych.
Znacznie więcej nauczysz się, rozstawiając tarp i obserwując, jak jego ustawienie wpływa na ochronę przed deszczem i wiatrem.
Spróbuj kilku konfiguracji. Zobacz, jak nisko trzeba zejść z płachtą przy silniejszym wietrze. Sprawdź, gdzie zbiera się woda i czy wejście znajduje się po właściwej stronie.
Schronienie ma rozwiązywać konkretny problem. Czasem jest nim deszcz, czasem wiatr, a czasem przede wszystkim utrata ciepła.
Samo zadaszenie nie wystarczy, jeżeli śpisz na zimnym i mokrym podłożu. Dlatego wybór miejsca i izolacja od ziemi są równie ważne jak dach.
Na pierwsze ćwiczenia najlepiej zabrać własny zapas wody.
Dzięki temu możesz uczyć się filtrowania i gotowania bez tworzenia sytuacji, w której od powodzenia ćwiczenia zależy Twoje nawodnienie.
W terenie każdą wodę niewiadomego pochodzenia traktuj jako potencjalnie zanieczyszczoną.
Filtr membranowy, gotowanie, środki chemiczne czy inne metody mają różne zastosowania i ograniczenia. Nie istnieje jedna metoda, która usuwa każdy możliwy rodzaj zanieczyszczenia.
Początkujący powinien przede wszystkim nauczyć się planować zapas wody, rozpoznawać potencjalne źródła i nie podejmować niepotrzebnego ryzyka.
Telefon z mapą jest bardzo dobrym narzędziem. Sam korzystam z nowoczesnej nawigacji w terenie, ale elektronika nie zwalnia z rozumienia, gdzie się znajdujesz.
Na początku naucz się czytać prostą mapę. Rozpoznawaj drogi, linie oddziałowe, cieki, skraje lasu, wzniesienia i inne charakterystyczne elementy.
Potem dołóż kompas.
Dobrym ćwiczeniem jest wybranie krótkiej trasy w znanym kompleksie leśnym i próba określania swojej pozycji bez ciągłego patrzenia w telefon. Na końcu porównaj swoje założenia z GPS.
W ten sposób technologia staje się narzędziem do kontroli, a nie jedynym sposobem orientacji.
Nóż jest jednym z najbardziej uniwersalnych narzędzi bushcraftowych, ale jego zakup nie powinien być początkiem nauki.
Najpierw naucz się bezpiecznego chwytu, kierunku cięcia i organizacji miejsca pracy.
Przy większości prostych zadań bushcraftowych nie potrzebujesz ogromnego ostrza. Ważniejsze są wygoda, kontrola i to, czy potrafisz wykonać zaplanowaną czynność bez kierowania ostrza w stronę własnego ciała.
Na szkoleniach znacznie bardziej interesuje mnie technika uczestnika niż marka noża.
Sprzęt można zmienić w pięć minut. Zły nawyk potrafi zostać na długo.
Na początku zabierz tyle, ile potrzebujesz do bezpiecznego wykonania zaplanowanych ćwiczeń.
Podstawowy zestaw może obejmować plecak, odpowiednią odzież, wodę, prosty nóż, źródło ognia, tarp lub inne schronienie, linkę, metalowy kubek albo garnek, latarkę, apteczkę, mapę i telefon.
Jeżeli planujesz nocleg, dochodzi odpowiedni system spania i izolacja od podłoża.
Nie kupuj wszystkiego naraz.
Po kilku wyjściach sam zauważysz, czego używasz często, czego prawie wcale i czego naprawdę Ci brakuje.
To znacznie lepszy sposób budowania wyposażenia niż kompletowanie zestawu na podstawie zdjęcia z internetu.
Ustal jeden główny cel.
Może to być rozstawienie tarpa w kilku wariantach. Może być przygotowanie drewna i rozpalenie ognia. Może być krótka trasa z mapą i kompasem.
Potem wybierz teren odpowiedni do ćwiczenia i sprawdź zasady, które w nim obowiązują.
Jeżeli nie wiesz, gdzie legalnie zacząć, osobno opisałem wybór miejsc w artykule „Bushcraft dla początkujących - gdzie w Polsce najlepiej zacząć?”
Przed wyjazdem sprawdź pogodę i określ godzinę powrotu. Powiedz komuś, gdzie będziesz. Nie dlatego, że kilkugodzinny pobyt w lesie jest wyjątkowo niebezpieczny, ale dlatego, że dobre nawyki najlepiej budować wtedy, kiedy jeszcze nic się nie dzieje.
Po powrocie odpowiedz sobie na trzy pytania: co działało, czego nie użyłem i co następnym razem zrobię inaczej.
Taka krótka analiza rozwija umiejętności szybciej niż kolejne zakupy.
Pierwszy nocleg zrób w miejscu, z którego łatwo się wycofać.
Przyjedź odpowiednio wcześnie. Po zmroku proste czynności zajmują dłużej, a początkujący zwykle potrzebuje więcej czasu na rozstawienie schronienia i organizację sprzętu, niż zakładał w domu.
Najpierw wybierz miejsce. Później przygotuj schronienie i system spania. Dopiero kiedy masz zabezpieczoną noc, zajmuj się ogniem, gotowaniem i pozostałymi ćwiczeniami.
Wszystko, czego możesz potrzebować w nocy, ułóż tak, żebyś nie szukał tego po ciemku.
Latarka, buty, kurtka, woda, telefon i podstawowe wyposażenie powinny mieć swoje miejsce.
Pierwsza noc sama w sobie dostarczy wystarczająco dużo informacji. Usłyszysz więcej dźwięków, zauważysz spadek temperatury i zobaczysz, jak bardzo zmienia się las po zmroku.
Nie musisz do tego dokładać dziesięciu dodatkowych zadań.
Pierwszy to kupowanie sprzętu zamiast ćwiczenia. Nowy nóż czy droższy tarp mogą być przydatne, ale nie zastąpią praktyki.
Drugi to próba nauczenia się wszystkiego podczas jednego wyjścia. Ogień, schronienie, nawigacja, rośliny, gotowanie i nocleg jednocześnie szybko zamieniają naukę w chaos.
Trzeci to ignorowanie pogody. Las przy spokojnym, suchym dniu i ten sam las podczas nocnego deszczu stawiają zupełnie inne wymagania.
Czwarty to zbyt ambitny wybór terenu. Nie potrzebujesz wielokilometrowego marszu, żeby nauczyć się rozstawiać tarp albo przygotować ogień.
Piąty to brak planu odwrotu. W terenie zawsze powinieneś wiedzieć, kiedy kończysz ćwiczenie i w jaki sposób wracasz.
Pierwsze wyjście poświęć głównie obserwacji terenu i organizacji sprzętu. Naucz się wybierać miejsce, rozkładać rzeczy i kończyć wyjście bez zostawiania śladów.
Drugie wyjście przeznacz na schronienie. Rozstaw tarp w kilku konfiguracjach i zobacz, jak zmienia się jego działanie przy innym kierunku wiatru.
Trzecie może być poświęcone ogniowi, jeżeli miejsce i przepisy na to pozwalają. Ćwicz przede wszystkim przygotowanie materiału.
Czwarte wyjście zrób z mapą i kompasem. Zaplanuj krótką trasę i kontroluj swoją pozycję.
Piąte połącz z pierwszym noclegiem. Nie dodawaj nowych technik. Wykorzystaj te, które już ćwiczyłeś.
Dopiero później zwiększaj dystans, czas pobytu i trudność terenu.
Nie musisz czekać na idealny sprzęt ani planować dużej wyprawy.
Wybierz bezpieczny teren i zaplanuj kilka godzin.
Weź rzeczy, które już masz. Ustal jedną umiejętność do przećwiczenia i naprawdę ją przećwicz.
Jeżeli coś nie wyjdzie, potraktuj to jako informację. Sprawdź, dlaczego nie udało się rozpalić ognia, dlaczego tarp źle pracował na wietrze albo w którym momencie straciłeś orientację.
W terenie właśnie takie drobne błędy uczą najwięcej, pod warunkiem że po wyjściu potrafisz je przeanalizować.
Po kilku takich wyjazdach sprzęt przestaje być centrum uwagi. Zaczynasz lepiej widzieć teren, szybciej podejmować decyzje i lepiej rozumieć własne możliwości.
I o to chodzi w nauce bushcraftu.
Zapraszamy do naszego Bloga o tematyce survivalu i bushcraftu
©2013 by LifeTrip.pl - Szkoła Survivalu i Bushcraftu.