Kiedy większość osób myśli o ognisku, wyobraża sobie płomienie, kilka polan dorzucanych co kilkanaście minut i siedzenie dookoła ognia.
Nodia działa zupełnie inaczej.
To nie jest ognisko, którego głównym zadaniem jest efektownie płonąć. Nie buduje się go również po to, żeby szybko zagotować kubek wody.
Nodia ma przede wszystkim długo i możliwie równomiernie oddawać ciepło.
Dlatego od wielu lat pojawia się w survivalu, bushcrafcie i technikach zimowego bytowania. Szczególnie tam, gdzie człowiek musi przetrwać długą, zimną noc i nie chce co kilkanaście minut wstawać, żeby dokładać drewna.
W polskich publikacjach można spotkać kilka nazw tej konstrukcji:
Nodia
najda
ognisko syberyjskie
ognisko długotrwałe
ognisko długopalne
Lasy Państwowe również opisują ognisko syberyjskie jako Nodię lub najdę i wyróżniają między innymi konstrukcję z dwóch oraz trzech grubych pni. citeturn417712search10
Z mojego punktu widzenia instruktora survivalu najważniejsze jest jednak coś innego.
Nie uczymy się budować konkretnego rodzaju ogniska dlatego, że ciekawie wygląda. Uczymy się dobierać ogień do zadania, które ma wykonać.
I właśnie w tym Nodia jest naprawdę interesująca.

Nodia to rodzaj długotrwałego ogniska wykorzystującego przede wszystkim dużą masę grubego drewna.
W najprostszej wersji wykorzystuje się dwa duże pnie ułożone jeden nad drugim albo konstrukcję z trzech pni.
Ogień rozwija się pomiędzy drewnem, stopniowo zwęglając powierzchnie kłód.
Nie zależy nam tutaj na ogromnym płomieniu.
Wręcz przeciwnie.
Dobra Nodia powinna po fazie rozpalania przejść w stosunkowo spokojne spalanie i żarzenie. Dzięki temu energia zgromadzona w dużych kawałkach drewna uwalniana jest stopniowo.
W publikacji Lasów Państwowych opisano, że wariant z trzech grubych pni może palić się płomieniem około 3-4 godzin, natomiast Nodia z dwóch grubych i bardzo suchych pni może żarzyć się nawet około 7-8 godzin. Rzeczywisty czas zawsze będzie jednak zależał od gatunku drewna, jego wilgotności, średnicy pni, temperatury, wiatru i sposobu przygotowania paleniska. citeturn417712search10
I właśnie dlatego nie traktowałbym hasła:
"Nodia pali się przez całą noc"
jako gwarancji.
Traktowałbym je jako informację, że odpowiednio przygotowane ognisko tego typu może zapewnić wielogodzinne źródło ciepła bez ciągłego dokładania drewna.
Najczęściej spotkasz się z określeniem ognisko syberyjskie.
Nie jest to przypadek.
Konstrukcje wykorzystujące długie pnie spalane powoli były szczególnie użyteczne w bardzo zimnym klimacie, gdzie utrzymanie ciepła przez wiele godzin miało znacznie większe znaczenie niż stworzenie efektownego ogniska.
Podobne rozwiązania można znaleźć również w tradycjach leśnych i traperskich innych północnych regionów.
Dlatego zamiast próbować wskazywać jednego "wynalazcę" Nodii, rozsądniej traktować ją jako rozwinięcie praktycznych metod długotrwałego ogrzewania stosowanych przez ludzi żyjących i przemieszczających się w zimnym środowisku.
Nazwa jest mniej ważna od zasady działania.
A zasada jest genialnie prosta:
zamiast spalać dużą ilość małego drewna szybko, pozwalamy dużej masie drewna spalać się powoli.
Żeby zrozumieć Nodię, trzeba najpierw przestać patrzeć na wysokość płomienia.
Duży płomień wcale nie oznacza dobrego ogniska do ogrzewania przez noc.
Najczęściej oznacza po prostu:
bardzo szybkie spalanie paliwa.
Jeżeli wrzucisz do ogniska dużo cienkich i średnich gałęzi, dostaniesz ogromny płomień. Będzie jasno, gorąco i efektownie.
Ale po kilkudziesięciu minutach będziesz musiał dorzucić kolejną porcję drewna.
Nodia wykorzystuje przeciwne podejście.
Grube pnie zawierają znacznie więcej paliwa niż cienkie gałęzie.
Nie spalają się jednak tak gwałtownie.
W Nodii nie próbujemy podpalić całych pni jednocześnie.
Spalanie koncentruje się głównie na powierzchniach znajdujących się pomiędzy kłodami.
Powierzchnia drewna stopniowo zamienia się w żar.
To właśnie on może przez długi czas emitować ciepło bez wielkiego płomienia.
Jeżeli znajdujesz się odpowiednio blisko ogniska, odczuwasz ciepło emitowane przez rozgrzaną powierzchnię.
To szczególnie istotne w przypadku Nodii.
Nie potrzebujesz dwumetrowego płomienia.
Potrzebujesz dużej, rozgrzanej powierzchni, która przez wiele godzin będzie oddawała ciepło.
Nie istnieje tylko jedna konstrukcja Nodii.
W praktyce można spotkać wiele wariantów. Dwa najbardziej charakterystyczne wykorzystują dwa albo trzy duże pnie.
To konstrukcja, z którą najczęściej kojarzone jest naprawdę długotrwałe ogrzewanie.
Dwa grube pnie znajdują się jeden nad drugim, a strefa spalania rozwija się pomiędzy nimi.
Wymaga to dobrego przygotowania drewna.
Największą zaletą jest możliwość uzyskania długiego i stosunkowo równomiernego żaru.
Największa wada?
Przygotowanie dobrej Nodii z dwóch pni jest trudniejsze niż rozpalenie zwykłego ogniska.
Potrzebujesz:
odpowiednich pni
bardzo suchego drewna
dobrej rozpałki
cierpliwości
najczęściej również odpowiednich narzędzi
Lasy Państwowe wskazują, że taka konstrukcja może efektywnie ogrzewać osobę znajdującą się w odległości mniejszej niż około metr od ognia. citeturn417712search10
To pokazuje bardzo ważną rzecz.
Nodia nie jest wielkim ogniskiem grzejącym cały obóz.
Jej siłą jest kontrolowane ogrzewanie stosunkowo niewielkiej przestrzeni.
Drugim rozwiązaniem jest konstrukcja wykorzystująca trzy grube pnie.
Dwa tworzą podstawę, a kolejny znajduje się wyżej.
Taki układ pozwala uzyskać większą strefę spalania i zazwyczaj bardziej widoczny płomień.
Może być łatwiejszy do uruchomienia, ale jednocześnie drewno może spalać się szybciej.
Według publikacji Lasów Państwowych dwa dolne pnie powinny być dobrze wysuszone, natomiast górny może być nieco bardziej wilgotny, co wydłuża spalanie, ale zwiększa również ilość dymu. citeturn417712search10
Tutaj dochodzimy do rzeczy znacznie ważniejszej niż sam schemat ułożenia pni.
O jakości ognia bardzo często nie decyduje narzędzie do jego rozpalenia, tylko przygotowany materiał.
Możesz mieć najlepsze krzesiwo na świecie.
Jeżeli przygotujesz fatalne paliwo, nadal będziesz miał problem.
W przypadku Nodii jest to szczególnie istotne.
Potrzebujemy przede wszystkim grubego i możliwie suchego drewna.
Im więcej wilgoci znajduje się wewnątrz pnia, tym więcej energii powstającego ognia zostanie zużyte na jej odparowanie.
Zamiast stabilnego źródła ciepła dostaniesz wtedy:
dużo dymu
problemy z rozpaleniem
niestabilne spalanie
mniejszą ilość użytecznego ciepła
Nie ma jednej odpowiedzi odpowiedniej dla wszystkich warunków.
Drewno iglaste, szczególnie żywiczne, może ułatwiać rozpalenie, ale często spala się szybciej i może mocniej strzelać iskrami.
Gęste drewno liściaste zazwyczaj spala się wolniej i pozostawia dobry żar.
W praktyce nie należy jednak zaczynać od pytania:
"Jaki gatunek jest najlepszy?"
Najpierw zapytaj:
"Jakie suche drewno naprawdę mam dostępne?"
W survivalu pracujemy z rzeczywistością, a nie z idealną tabelką.
Na szkoleniach zwracamy uwagę na trzy podstawowe grupy materiału:
Materiał, który bardzo łatwo przyjmie iskrę albo niewielki płomień.
Może to być między innymi dobrze przygotowana kora brzozy, suche włókna roślinne, cienkie wióry albo przygotowany wcześniej materiał znajdujący się w zestawie survivalowym.
Cienkie, suche kawałki drewna, które przejmą płomień z rozpałki i pozwolą rozwinąć temperaturę.
Dopiero na końcu mamy grube drewno, które ma podtrzymywać proces spalania.
Przy Nodii popełnia się często klasyczny błąd:
człowiek znajduje dwa ogromne pnie i od razu zastanawia się, jak je podpalić.
Najpierw powinien przygotować cały proces dojścia do temperatury umożliwiającej ich spalanie.
Ogień budujemy stopniowo.
Zanim w ogóle pojawi się płomień, trzeba zacząć od miejsca.
Sprawdź:
kierunek wiatru
podłoże
znajdujące się nad Tobą gałęzie
suchą roślinność
możliwość rozprzestrzenienia się ognia
położenie schronienia lub miejsca noclegowego
Nigdy nie przygotowuj tak dużego źródła ciepła bez zastanowienia się, co może wydarzyć się kilka godzin później.
Wiatr może zmienić kierunek.
Kłoda może się przepalić.
Żar może się rozsypać.
Pojedyncza iskra może wypalić dziurę w śpiworze lub tarpie.
To jedna z najważniejszych zasad ognia.
Najpierw zbieramy i przygotowujemy materiał. Dopiero potem sięgamy po krzesiwo, zapałki albo zapalniczkę.
Jeśli płomień już powstał, nie powinieneś dopiero wtedy biegać po okolicy i szukać drewna.
Pnie powinny być stabilne.
Jeśli konstrukcja może się stoczyć albo przewrócić, nie nadaje się do nocnego ogrzewania.
W zależności od wariantu Nodii przygotowujemy dwa albo trzy odpowiednio grube elementy.
Najpierw pracuje rozpałka.
Później cienka podpałka.
Następnie coraz grubsze kawałki drewna.
Potrzebujemy wytworzyć stabilny ogień i odpowiednią ilość żaru.
Dopiero wtedy ogromna masa drewna ma szansę rozpocząć właściwe spalanie.
Celem nie jest wielki płomień.
Jeżeli Nodia zamienia się w ogromne ognisko, które gwałtownie pochłania drewno, tracimy jedną z jej najważniejszych zalet.
Chcemy uzyskać:
stabilne, powolne i przewidywalne oddawanie ciepła.
To bardzo ważne.
Nie rozpalałbym Nodii i pięć minut później nie kładł się spać.
Najpierw trzeba zobaczyć:
jak zachowują się pnie
gdzie przemieszcza się żar
w którą stronę idzie dym
czy konstrukcja jest stabilna
jak daleko od ognia komfortowo można się znajdować
Nocleg przy ogniu nie powinien być eksperymentem wykonywanym pierwszy raz podczas sytuacji awaryjnej.
Jeżeli ciepło potrzebne jest tylko po jednej stronie ognia, można zastosować ekran znajdujący się po przeciwnej stronie.
Jego zadaniem jest ograniczenie strat energii w kierunku, w którym nikogo nie ogrzewamy.
W uproszczeniu otrzymujemy układ:
miejsce odpoczynku - Nodia - ekran
Dzięki temu większa część energii cieplnej wykorzystywana jest po stronie osoby śpiącej.
Lasy Państwowe również opisują możliwość zastosowania ekranu przy Nodii z dwóch pni, szczególnie podczas bezwietrznej pogody. citeturn417712search10
Trzeba jednak pamiętać, że ekran również znajduje się w pobliżu wysokiej temperatury.
Nie budujemy więc przypadkowej konstrukcji z suchego materiału, która po godzinie sama stanie się kolejnym ogniskiem.
I tutaj zaczyna się prawdziwy survival.
Bo samo rozpalenie ognia jest stosunkowo proste.
Znacznie trudniejsze jest stworzenie całego systemu noclegowego, który rzeczywiście chroni organizm przed wychłodzeniem.
Ogień nie zastępuje izolacji.
To jeden z najczęstszych błędów początkujących.
Człowiek rozpala ogromne ognisko, siedzi przed nim i wydaje mu się, że problem zimna został rozwiązany.
Przód ciała jest gorący.
Plecy marzną.
Ziemia odbiera ciepło.
Wiatr zwiększa straty energii.
Dlatego podczas noclegu trzeba myśleć o całym systemie:
Zimna ziemia może odbierać ogromną ilość ciepła.
Bez odpowiedniej izolacji możesz mieć przed sobą potężne ognisko i nadal się wychładzać.
Wiatr potrafi bardzo szybko odebrać ciepło zgromadzone wokół miejsca noclegowego.
Czasami prawidłowe schronienie daje organizmowi więcej niż powiększenie ogniska.
Za daleko - nie wykorzystujesz ciepła.
Za blisko - ryzykujesz przegrzaniem, iskrami, uszkodzeniem ubrania lub wyposażenia, a w skrajnym przypadku kontaktem z płonącym materiałem.
Nie istnieje jedna magiczna odległość odpowiednia dla każdego ogniska.
Trzeba obserwować rzeczywistą temperaturę i zachowanie konstrukcji.
Nie ustawiaj miejsca noclegowego w taki sposób, żeby zmiana kierunku wiatru kierowała dym bezpośrednio na Twoją twarz.
Dym zawiera szkodliwe produkty spalania.
Ogniska nie rozpala się również w zamkniętych schronieniach pozbawionych prawidłowej wentylacji.
To bardzo ważna rzecz.
W survivalu łatwo zachwycić się techniką.
Ktoś widzi film:
"Ognisko, które pali się 8 godzin!"
I już wydaje się, że rozwiązaliśmy problem zimowej nocy.
Nie rozwiązaliśmy.
Jeżeli leżysz na zimnym podłożu, jesteś mokry, wieje silny wiatr, a schronienie nie ogranicza utraty ciepła, samo ognisko może nie wystarczyć.
Najpierw wykorzystujemy teren.
Potem schronienie.
Potem izolację.
A ogień staje się jednym z elementów systemu.
Nie walczymy z naturą ilością spalanego drewna.
Jeżeli główne pnie są bardzo mokre, uruchomienie stabilnego spalania będzie trudne.
Mała średnica oznacza niewielką masę paliwa.
Ogień może działać świetnie, ale znacznie krócej, niż oczekujesz.
W Nodii nie chodzi o największy płomień.
Jeżeli drewno pali się gwałtownie, zapas energii znika szybciej.
Dwa suche pnie nadal nie zapalą się od pojedynczej iskry krzesiwa.
Trzeba stworzyć cały proces rozwoju ognia.
Płonąca albo żarząca się kłoda przemieszczająca się w stronę człowieka w śpiworze to scenariusz, którego zdecydowanie chcemy uniknąć.
Człowiek koncentruje się na ogniu, zamiast ograniczyć utratę ciepła.
To moim zdaniem jeden z najważniejszych błędów.
Nie każdy problem wymaga Nodii.
Nodia zaczyna mieć przewagę wtedy, kiedy potrzebujemy:
ogrzewania przez wiele godzin
stosunkowo równomiernego źródła ciepła
ograniczenia konieczności ciągłego dokładania drewna
ogrzania miejsca odpoczynku
nocnego ognia w zimnych warunkach
Szczególnie interesująca staje się więc zimą oraz podczas chłodnych nocy.
Jeżeli chcesz tylko:
zagotować wodę
przygotować kolację
ogrzać się przez 20 minut
wysuszyć niewielki element wyposażenia
stworzyć małe ognisko podczas krótkiego biwaku
budowanie Nodii może być zwyczajnym marnowaniem czasu i energii.
Do zagotowania kubka wody nie potrzebujesz dwóch ogromnych pni.
Potrzebujesz małego, skutecznego ognia dobranego do zadania.
To właśnie jest różnica między znajomością nazw ognisk a rozumieniem survivalu.
| Cecha | Nodia | Zwykłe ognisko |
|---|---|---|
| Czas przygotowania | długi | krótki |
| Ilość potrzebnego dużego drewna | duża | mniejsza |
| Czas spalania | bardzo długi | zależny od dokładania |
| Obsługa | po ustabilizowaniu niewielka | częstsze dokładanie |
| Gotowanie | nie jest głównym zastosowaniem | bardzo dobre |
| Ogrzewanie nocne | bardzo dobre | wymaga obsługi |
| Mobilność | bardzo mała | duża |
| Trudność wykonania | większa | mniejsza |
Nie istnieje więc "lepsze ognisko".
Istnieje lepiej dobrane ognisko do konkretnego zadania.
Te konstrukcje bywają wrzucane do jednego worka, ale ich zastosowanie jest inne.
Świeca szwedzka jest kompaktowym paleniskiem wykonanym z jednego pionowo ustawionego fragmentu pnia.
Świetnie nadaje się między innymi do gotowania.
Nodia tworzy natomiast długą powierzchnię emitującą ciepło, dlatego znacznie lepiej nadaje się do ogrzewania człowieka podczas odpoczynku.
Świeca szwedzka:
małe palenisko i gotowanie.
Nodia:
długotrwałe ogrzewanie.
To bardzo ważny fragment.
Program "Zanocuj w lesie" nie oznacza, że możesz rozpalić ognisko w dowolnym miejscu lasu.
Według aktualnych zasad Lasów Państwowych na obszarach programu nadal obowiązuje zakaz używania otwartego ognia poza miejscami specjalnie do tego wyznaczonymi. Poszczególne nadleśnictwa informują, czy na danym obszarze znajduje się miejsce przeznaczone do rozpalania ognia. citeturn376608search8turn376608search0
Co więcej, zgodnie z art. 30 ustawy o lasach zabronione jest rozniecanie ognia w lasach, na terenach śródleśnych oraz w odległości do 100 metrów od granicy lasu poza miejscami wyznaczonymi do tego celu przez właściciela lasu lub nadleśniczego. citeturn874847search1turn874847search2
Dlatego przed eksperymentowaniem z Nodią:
najpierw sprawdź, czy w danym miejscu w ogóle wolno Ci rozpalić ogień.
A potem pojawia się kolejny problem.
Do przygotowania Nodii potrzebujesz dużych fragmentów drewna.
To, że drewno leży w lesie, nie oznacza automatycznie, że możesz je zabrać i spalić.
Dlatego techniki tego typu najlepiej ćwiczyć:
podczas zorganizowanych zajęć
na terenie, na którym mamy zgodę właściciela
w przygotowanym miejscu
z legalnie pozyskanym drewnem
Survival nie polega na ignorowaniu przepisów.
Umiejętność działania w terenie zaczyna się od świadomości tego, gdzie jesteśmy i jakie zasady tam obowiązują.
Zdecydowanie tak.
Nie dlatego, że będziesz jej używał podczas każdego wyjazdu.
Prawdopodobnie nie będziesz.
Warto nauczyć się Nodii, ponieważ bardzo dobrze pokazuje jedną z najważniejszych zasad pracy z ogniem:
rodzaj ogniska dobieramy do celu.
Jeżeli potrzebujesz szybko zagotować wodę, budujesz małe i intensywne źródło ciepła.
Jeżeli potrzebujesz ognia do gotowania przez kilka godzin, wybierasz inną konstrukcję.
Jeżeli natomiast Twoim problemem jest długa, zimna noc i potrzeba utrzymywania stosunkowo stabilnego źródła ciepła przez wiele godzin, Nodia zaczyna mieć ogromny sens.
Na koniec najważniejsza rzecz.
Survival bardzo często przedstawiany jest jako zbiór sztuczek:
jak rozpalić ogień,
jak zrobić schronienie,
jak znaleźć wodę,
jak użyć krzesiwa.
Tylko że sama znajomość technik nie wystarczy.
Trzeba jeszcze wiedzieć:
kiedy ich użyć.
Czasami najlepszym rozwiązaniem będzie Nodia.
Czasami niewielkie ognisko.
Czasami kuchenka turystyczna.
A czasami najlepszą decyzją będzie w ogóle nie rozpalać ognia, tylko poprawić schronienie, izolację i ochronę przed wiatrem.
To właśnie odróżnia wykonywanie bushcraftowych konstrukcji od realnego myślenia survivalowego.
Nie pytaj: "Jakie ognisko potrafię zbudować?"
Zapytaj:
"Jaki problem muszę teraz rozwiązać?"
Dopiero potem wybierz narzędzie.
I właśnie dlatego warto znać Nodię.
Zapraszamy do naszego Bloga o tematyce survivalu i bushcraftu
©2013 by LifeTrip.pl - Szkoła Survivalu i Bushcraftu.