Są takie wieczory kawalerskie, które kończą się następnego dnia. I są takie, o których rozmawia się jeszcze długo po powrocie do domu.
Survivalowy wieczór kawalerski to propozycja dla ekipy, która chce zrobić coś razem, wyjść w teren i sprawdzić się w zadaniach, których nie wykonuje się na co dzień. Nie chodzi tu o udawanie komandosów ani o ekstremalne przetrwanie bez przygotowania. Chodzi o dobrą przygodę, współpracę i satysfakcję z tego, że wspólnie udało się rozpalić ogień, zbudować schronienie, odnaleźć właściwy kierunek czy przygotować obozowisko.
Jako instruktor survivalu widzę to bardzo często: na początku uczestnicy przyjeżdżają jako grupa znajomych, a po kilku godzinach w terenie zaczynają działać jak zespół. Ktoś dobrze organizuje pracę, ktoś szybko znajduje rozwiązania, ktoś rozładowuje napięcie humorem, a ktoś inny odkrywa, że świetnie radzi sobie z zadaniami, których wcześniej nigdy nie próbował.
I właśnie na tym polega dobrze przygotowany survivalowy kawalerski.
Wieczór kawalerski survival to terenowa przygoda prowadzona przez instruktora. Program może być dopasowany do liczby uczestników, pory roku, czasu, jakim dysponuje grupa, oraz poziomu aktywności, na jaki macie ochotę.
Podczas zajęć nie otrzymujecie gotowych odpowiedzi od razu. Dostajecie zadanie, podstawowe wskazówki i przestrzeń do wspólnego działania. Czasem trzeba podjąć decyzję szybko, czasem warto się zatrzymać i dobrze zaplanować kolejne kroki. To właśnie sprawia, że survival ma tak duży potencjał integracyjny.
W zależności od wybranego scenariusza możecie nauczyć się między innymi:
rozpalania ognia,
przygotowania naturalnej rozpałki,
budowy prostego schronienia,
pracy z nożem i podstawowych zasad bezpieczeństwa,
orientacji w terenie z mapą i kompasem,
podstaw uzdatniania wody,
wiązania przydatnych węzłów,
przygotowywania posiłku w terenie,
organizacji bezpiecznego obozowiska.
Nie trzeba mieć wcześniejszego doświadczenia. Najważniejsze jest nastawienie: gotowość do działania, współpracy i wyjścia poza codzienną rutynę.
Każda grupa jest inna, dlatego program warto traktować jako ramę, którą można dopasować do uczestników. Jedni chcą intensywnego dnia pełnego terenowych wyzwań. Inni wolą spokojniejszą wyprawę, ognisko i naukę konkretnych umiejętności.
Najczęściej zaczynamy od krótkiego spotkania organizacyjnego.
Na początku omawiamy plan działania, warunki w terenie oraz zasady bezpieczeństwa. To moment, w którym uczestnicy poznają podstawowy sprzęt i dowiadują się, co będzie ich czekało w kolejnych etapach.
Dobra przygoda zaczyna się od dobrego przygotowania. W survivalu nie chodzi o ryzyko dla samego ryzyka. Chodzi o świadome działanie w terenie.
Jednym z najbardziej angażujących elementów jest budowa schronienia. Grupa musi wspólnie ocenić teren, wybrać odpowiednie miejsce, zaplanować konstrukcję i podzielić zadania.
To pozornie proste ćwiczenie szybko pokazuje, jak ważna jest komunikacja. Nie wystarczy mieć dobry pomysł. Trzeba jeszcze umieć przekazać go innym i wspólnie doprowadzić zadanie do końca.
Rozpalanie ognia jest dla wielu osób jednym z najciekawszych elementów programu. Jednak samo użycie krzesiwa to tylko część zadania. Trzeba znaleźć lub przygotować właściwą rozpałkę, zabezpieczyć miejsce, zgromadzić odpowiednią ilość opału i zadbać o bezpieczne wygaszenie ognia.
Właśnie wtedy uczestnicy widzą, że survival to nie zestaw efektownych trików. To przede wszystkim umiejętność myślenia kilka kroków do przodu.
Mapa i kompas potrafią bardzo szybko zmienić zwykły spacer w prawdziwe zadanie zespołowe. Grupa musi określić położenie, wyznaczyć kierunek, odczytać teren i podjąć decyzję, którędy ruszyć dalej.
To dobry moment na odrobinę zdrowej rywalizacji, ale najważniejsza pozostaje współpraca. W terenie łatwiej osiągnąć cel, kiedy uczestnicy potrafią słuchać siebie nawzajem.
Po zadaniach przychodzi czas na oddech. Ognisko, ciepły posiłek i rozmowy po wspólnie wykonanych ćwiczeniach są naturalnym finałem wyprawy.
Najlepsze historie zwykle powstają właśnie wtedy: kiedy już wiadomo, komu pierwszemu zgasł ogień, kto zawiązał najbardziej skomplikowany węzeł i kto niespodziewanie okazał się mistrzem orientacji w terenie.
Taka forma wieczoru kawalerskiego sprawdzi się przede wszystkim dla grup, które chcą spędzić czas aktywnie i przeżyć coś wspólnego. Nie trzeba być sportowcem, miłośnikiem bushcraftu ani doświadczonym turystą.
Program można dostosować zarówno do osób, które regularnie chodzą po górach i śpią pod tarpem, jak i do ekipy, która po prostu chce po raz pierwszy spróbować czegoś nowego.
Survivalowy wieczór kawalerski jest dobrym wyborem, jeśli zależy Wam na:
prawdziwej integracji zamiast biernego uczestnictwa,
aktywności, w której każdy ma swoją rolę,
nauce praktycznych umiejętności,
wspólnej przygodzie poza miastem,
scenariuszu dopasowanym do pana młodego i jego ekipy.
Nie. Uczestnicy nie muszą kupować noży, krzesiw, tarpa ani specjalistycznego wyposażenia tylko po to, aby wziąć udział w zajęciach.
Najważniejsze jest odpowiednie ubranie do warunków pogodowych oraz wygodne, stabilne buty. Warto zabrać kurtkę przeciwdeszczową, wodę i dodatkową warstwę odzieży. Szczegółową listę potrzebnych rzeczy uczestnicy powinni otrzymać przed wydarzeniem.
Sprzęt survivalowy jest narzędziem, a nie celem samym w sobie. Podczas zajęć najważniejsze jest to, aby nauczyć się bezpiecznie z niego korzystać i rozumieć, po co używa się go w konkretnej sytuacji.
Tak, jeśli jest dobrze przygotowany i prowadzony przez osobę, która zna teren oraz zasady bezpiecznej pracy.
Przed rozpoczęciem zajęć omawiane są reguły działania w terenie. Każde zadanie powinno być dopasowane do możliwości grupy i aktualnych warunków. Inaczej wygląda program letni, inaczej jesienny, a jeszcze inaczej wyprawa organizowana zimą.
W survivalu rozsądek zawsze stoi przed ambicją. Nie chodzi o to, żeby sprawdzić, kto podejmie największe ryzyko. Chodzi o to, żeby wspólnie nauczyć się podejmować dobre decyzje.
Czas trwania można dopasować do planu całego wydarzenia. Krótsza wersja może objąć kilka godzin w terenie. Rozbudowany program może wypełnić cały dzień, a w wybranym wariancie również wieczór przy ognisku lub nocleg.
Przy planowaniu warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:
ilu uczestników weźmie udział,
jaki termin bierzecie pod uwagę,
czy zależy Wam na intensywnych zadaniach, czy spokojniejszej wyprawie,
czy chcecie zakończyć program ogniskiem i posiłkiem,
czy grupa ma ochotę na wariant z noclegiem.
Na tej podstawie można przygotować scenariusz, który będzie pasował do konkretnej ekipy, a nie wyglądał jak gotowy program powielany dla wszystkich.
Dobrze zaplanowany wieczór kawalerski survival daje coś więcej niż kilka zdjęć i wspomnienie jednego wieczoru. Daje wspólne doświadczenie, które wymaga współpracy, daje satysfakcję i pozwala na chwilę wyjść z codziennego świata.
Jeśli chcecie przygotować wyprawę dla pana młodego i jego ekipy, skontaktujcie się, podajcie planowany termin, liczbę uczestników oraz to, na jakiej formie przygody najbardziej Wam zależy.
Resztę zaplanujemy wspólnie — od pierwszej iskry aż po finał przy ognisku.
Zapraszamy do naszego Bloga o tematyce survivalu i bushcraftu
©2013 by LifeTrip.pl - Szkoła Survivalu i Bushcraftu.