Burza w górach to sytuacja, w której wcześniejsze przygotowanie i właściwa decyzja mogą mieć większe znaczenie niż szybkość działania w ostatniej chwili. Wyładowania atmosferyczne, silny wiatr, intensywny deszcz, grad, nagłe ochłodzenie i bardzo ograniczona widoczność mogą w krótkim czasie zmienić łatwy szlak w trudny teren.
W poprzednich częściach cyklu zajęliśmy się powstawaniem chmur oraz rozpoznawaniem oznak nadchodzącej burzy. Teraz przechodzimy do najważniejszego pytania:
Co zrobić, kiedy burza rzeczywiście zbliża się do miejsca, w którym jesteśmy?
Dla turysty górskiego podstawowa zasada jest prosta: nie czekamy na burzę w miejscu eksponowanym, jeżeli mamy możliwość wcześniejszego zejścia lub dotarcia do bezpiecznego schronienia.
Właściwe zachowanie podczas burzy nie polega na znalezieniu jednej magicznej pozycji czy zastosowaniu pojedynczej sztuczki. Najważniejsze jest ograniczenie ekspozycji na wyładowania, zejście z najbardziej niebezpiecznego terenu i unikanie miejsc, które zwiększają ryzyko.
Najlepszym sposobem na bezpieczne przeczekanie burzy jest niedopuszczenie do sytuacji, w której burza zastaje nas na szczycie, grani albo w innym odsłoniętym miejscu.
Jeżeli obserwujemy gwałtowny rozwój chmur burzowych, a prognoza wskazuje możliwość wystąpienia burz, należy odpowiednio wcześnie ocenić możliwość odwrotu.
Nie czekaj na pierwszy piorun.
Nie czekaj na pierwszy intensywny deszcz.
Nie zakładaj, że „jeszcze zdążymy”.
Jeżeli jesteśmy na grani i widzimy, że burza zbliża się w naszym kierunku, zejście powinno rozpocząć się odpowiednio wcześnie.
W górach odwrót zajmuje czas. Teren może być stromy, kamienisty i śliski. W warunkach ograniczonej widoczności tempo marszu dodatkowo spada.
Dlatego decyzję należy podejmować wtedy, gdy mamy jeszcze możliwość spokojnego działania.
Grzbiety, wierzchołki, przełęcze i inne odsłonięte miejsca są szczególnie niekorzystne podczas burzy.
Jeżeli burza zbliża się do naszego położenia, jednym z podstawowych celów powinno być zejście z eksponowanego terenu.
Nie oznacza to jednak, że należy bez zastanowienia biec w dół pierwszą napotkaną ścieżką.
W czasie burzy priorytetem jest bezpieczeństwo. Mokre skały, błoto, silny wiatr i ograniczona widoczność mogą sprawić, że szybkie zejście trudnym wariantem stanie się bardziej ryzykowne niż spokojne przejście bezpieczniejszą trasą.
Jeżeli istnieje możliwość wyboru łatwiejszego zejścia, warto z niej skorzystać.
To jeden z najczęstszych błędów podczas górskich wycieczek.
Turysta znajduje się kilkaset metrów od wierzchołka. Widzi rozwijającą się chmurę i zaczyna kalkulować:
„Jeszcze tylko wejście na szczyt i zaczniemy schodzić”.
To bardzo zła strategia.
Jeżeli burza się zbliża, ostatnie kilkaset metrów może być właśnie najbardziej niebezpiecznym fragmentem wycieczki.
Szczyt nie ucieknie.
Jeżeli warunki się pogarszają, zawrócenie jest normalną i odpowiedzialną decyzją.
W górach nie ma nic złego w rezygnacji z celu. Błędem jest kontynuowanie marszu tylko dlatego, że jesteśmy już blisko.
Najlepszym miejscem jest odpowiednio zabezpieczony, zamknięty budynek, samochód z metalowym nadwoziem albo inne właściwe schronienie zapewniające ochronę przed bezpośrednim kontaktem z wyładowaniem i warunkami atmosferycznymi.
W górach nie zawsze mamy jednak taką możliwość.
Jeżeli nie możemy dotrzeć do budynku lub samochodu, należy przede wszystkim:
zejść z grani i szczytu,
unikać najwyżej położonych punktów w najbliższym otoczeniu,
oddalić się od samotnych, wysokich obiektów,
unikać otwartych przestrzeni,
nie przebywać w pobliżu cieków wodnych,
znaleźć możliwie nisko położone i bezpieczne miejsce,
ograniczyć czas przebywania w terenie eksponowanym.
Samo „zejście niżej” nie oznacza automatycznie bezpieczeństwa. Dolina, żleb czy zagłębienie terenu mogą mieć własne zagrożenia, szczególnie podczas intensywnych opadów.
Las może ograniczyć ekspozycję na otwartej przestrzeni, ale nie oznacza to, że każde miejsce w lesie jest bezpieczne.
Szczególnie należy unikać pojedynczych, wysokich drzew oraz skrajów lasu.
Podczas silnego wiatru dodatkowym zagrożeniem są łamiące się konary i przewracające drzewa.
Jeżeli burza zastanie nas w lesie, lepszym rozwiązaniem jest przebywanie wśród niższej i bardziej zwartej roślinności, z dala od pojedynczych wysokich drzew.
Nie należy jednak wybierać miejsca bezpośrednio pod drzewem tylko dlatego, że daje ochronę przed deszczem.
Samotne wysokie drzewo może być jednym z najwyższych punktów w swoim otoczeniu.
Podczas burzy zwiększa to ryzyko bezpośredniego trafienia wyładowaniem.
Dlatego klasyczna scena turysty chowającego się pod samotnym drzewem podczas burzy jest przykładem zachowania, którego należy unikać.
Drzewo może również stanowić zagrożenie pośrednie. Wyładowanie może przepłynąć przez pień, konary i grunt, a dodatkowo podczas burzy może dojść do złamania gałęzi.
Jeżeli znajdujemy się w lesie, nie szukajmy jednego dużego drzewa.
Lepiej unikać wyróżniających się wysokich drzew i znaleźć miejsce wśród niższej, zwartej roślinności.
Rozległa hala, łąka, polana czy odsłonięty stok nie są dobrym miejscem do przeczekiwania burzy.
Jeżeli jesteśmy na otwartej przestrzeni i mamy możliwość dotarcia do bardziej osłoniętego terenu, należy zrobić to przed nadejściem burzy.
Nie należy jednak kierować się automatycznie w stronę najbliższego drzewa.
Celem jest znalezienie możliwie bezpiecznego miejsca, a nie po prostu miejsca, które wygląda na osłonięte.
W terenie górskim możemy natrafić na skalne zagłębienie, grotę lub jaskinię.
Takie miejsce może zapewniać ochronę przed deszczem i wiatrem, ale nie każda wnęka skalna jest odpowiednim schronieniem podczas burzy.
Należy unikać sytuacji, w której ciało ma kontakt z przewodzącymi powierzchniami lub znajdujemy się przy wejściu w sposób tworzący łatwą drogę dla prądu.
Nie należy również wchodzić do nieznanych jaskiń czy żlebów wyłącznie dlatego, że nadciąga burza.
Podczas intensywnego deszczu mogą pojawić się spływy wody, a w stromym terenie dodatkowym zagrożeniem są spadające kamienie.
Schronienie musi być oceniane nie tylko pod kątem piorunów, ale również zagrożeń terenowych.
Lista miejsc, których należy unikać, jest równie ważna jak lista miejsc potencjalnie bezpieczniejszych.
Podczas burzy unikaj:
szczytów,
grani,
samotnych wysokich skał,
samotnych drzew,
otwartych polan,
szerokich hal,
odsłoniętych stoków,
metalowych konstrukcji,
ogrodzeń,
masztów,
słupów,
cieków wodnych,
miejsc zalewanych przez spływającą wodę.
Nie dotykaj również niepotrzebnie metalowych elementów infrastruktury turystycznej.
W wielu sytuacjach zejście niżej jest rozsądnym kierunkiem działania, ale nie zawsze oznacza to natychmiastowe bezpieczeństwo.
Podczas intensywnych opadów górskie potoki mogą bardzo szybko przybrać.
Mały strumień, który godzinę wcześniej można było łatwo przekroczyć, może stać się rwącym ciekiem.
Dlatego nie wolno schodzić w ciemno do najbliższej doliny bez oceny terenu.
Jeżeli droga odwrotu prowadzi przez potok, żleb lub stromy teren, trzeba uwzględnić również ryzyko związane z wodą i osuwaniem się gruntu.
To jedna z najważniejszych zasad podczas gwałtownego pogorszenia pogody w górach.
Woda może przybrać bardzo szybko, a jej siła jest znacznie większa, niż może sugerować głębokość potoku.
Jeżeli poziom wody wyraźnie wzrósł, nurt jest silny albo dno jest niewidoczne, nie należy podejmować ryzyka przekraczania cieku.
Lepiej poczekać na poprawę warunków, znaleźć bezpieczniejszą alternatywę albo zawrócić, jeżeli jest to możliwe.
Burza może więc stworzyć zagrożenie nawet w miejscu oddalonym od głównego obszaru wyładowań.
Najważniejsza jest ocena możliwości opuszczenia odsłoniętego terenu.
Jeżeli burza jeszcze się zbliża, a możemy bezpiecznie dotrzeć do niżej położonego i bardziej osłoniętego miejsca, należy zrobić to możliwie szybko, ale bez biegania i podejmowania dodatkowego ryzyka.
Jeżeli wyładowania są już bardzo blisko, sytuacja staje się bardziej wymagająca.
Wtedy należy ograniczyć swoją ekspozycję i znaleźć możliwie bezpieczne miejsce, unikając najwyższych punktów, samotnych obiektów, wody i metalowych konstrukcji.
Jeżeli czas pomiędzy błyskiem a grzmotem jest bardzo krótki, oznacza to, że wyładowania występują w pobliżu.
W takiej sytuacji nie należy kontynuować marszu tylko dlatego, że do celu zostało niewiele.
Trzeba skupić się na ochronie przed wyładowaniami i ograniczeniu czasu spędzanego w miejscu eksponowanym.
Jeżeli nie ma możliwości dotarcia do bezpiecznego schronienia, należy wybrać możliwie nisko położone miejsce, z dala od samotnych wysokich obiektów, i przyjąć pozycję minimalizującą wysokość ciała oraz kontakt z podłożem.
Jeżeli nie ma możliwości dotarcia do bezpiecznego schronienia i czujemy, że wyładowania występują bardzo blisko, można przyjąć awaryjną pozycję ograniczającą kontakt z ziemią.
Należy przykucnąć nisko, złączyć stopy i ograniczyć powierzchnię kontaktu z podłożem. Nie należy kłaść się płasko na ziemi.
Jest to jednak rozwiązanie awaryjne, a nie metoda zapewniająca bezpieczeństwo.
Najlepszą ochroną pozostaje odpowiednie schronienie.
Pozycja awaryjna ma znaczenie dopiero wtedy, gdy nie mamy możliwości szybkiego znalezienia lepszego miejsca.
Po uderzeniu pioruna w ziemię prąd może rozchodzić się po jej powierzchni.
Kontakt ciała z podłożem na dużej powierzchni może zwiększyć ryzyko przepływu prądu przez organizm.
Dlatego w sytuacji bezpośredniego zagrożenia nie należy kłaść się płasko na ziemi.
Jeżeli nie ma bezpiecznego schronienia, celem jest ograniczenie kontaktu z podłożem przy jednoczesnym utrzymaniu możliwie niskiej pozycji.
Podczas burzy nie należy stawać się wyższym od otoczenia przez trzymanie nad głową kijków trekkingowych, czekana czy innego długiego przedmiotu.
Sprzęt metalowy sam w sobie nie „przyciąga” pioruna z dużej odległości, ale długi przedmiot może zwiększać ekspozycję, a metal przewodzi prąd.
Jeżeli sytuacja wymaga schowania sprzętu, należy go odłożyć w bezpieczny sposób i nie trzymać go wysoko nad sobą.
Plecak pozostaje na ziemi lub na plecach w zależności od sytuacji. Nie ma potrzeby panikować i wyrzucać całego wyposażenia.
Najważniejsze jest opuszczenie eksponowanego terenu.
Nie.
Telefon komórkowy nie powoduje, że człowiek staje się „magnesem na pioruny”.
W sytuacji zagrożenia telefon może być wręcz jednym z najważniejszych elementów wyposażenia, ponieważ pozwala sprawdzić informacje pogodowe, skontaktować się z grupą lub wezwać pomoc.
Nie należy jednak używać telefonu jako pretekstu do pozostawania na odsłoniętej grani tylko po to, żeby obserwować radar czy robić zdjęcia burzy.
Podczas burzy priorytetem jest bezpieczeństwo, a nie dokumentowanie zjawiska.
Kijki trekkingowe są bardzo przydatnym wyposażeniem podczas normalnej wędrówki.
Podczas burzy nie należy jednak unosić ich nad głowę ani używać ich w sposób zwiększający wysokość sylwetki.
Jeżeli jesteśmy w sytuacji bezpośredniego zagrożenia i szukamy miejsca do przeczekania, kijki powinny zostać złożone lub odłożone.
Najważniejsze jest ograniczenie ekspozycji, a nie utrzymywanie sprzętu w gotowości do marszu.
Podczas burzy grupa powinna działać według wcześniej ustalonego planu.
Nie należy pozwolić, aby kilka osób rozproszyło się bez wiedzy o tym, gdzie znajdują się pozostali.
Jednocześnie w sytuacji bezpośredniego zagrożenia wyładowaniami grupa nie powinna stać ciasno skupiona w jednym miejscu.
Zachowanie pewnego odstępu pomiędzy osobami ogranicza ryzyko, że jedno zdarzenie dotknie jednocześnie całej grupy i zwiększa możliwość udzielenia pomocy osobie poszkodowanej.
Warto ustalić miejsce, w którym grupa ponownie się spotka po przejściu burzy.
Podczas gwałtownego pogorszenia pogody grupa może zacząć działać chaotycznie.
Dzieci oraz osoby mniej doświadczone mogą nie rozumieć, dlaczego trzeba nagle zawrócić albo przerwać wycieczkę.
Dlatego lider grupy powinien podejmować decyzje odpowiednio wcześnie i komunikować je jasno.
Nie ma potrzeby wywoływania paniki.
Wystarczy konkretny komunikat:
„Burza się zbliża. Schodzimy z grani i idziemy do niższego, osłoniętego miejsca”.
Jeżeli osoba została porażona piorunem, należy traktować sytuację jako stan zagrożenia życia i natychmiast rozpocząć działania ratunkowe oraz wezwanie profesjonalnej pomocy.
Osoba porażona piorunem nie jest naładowana elektrycznie i można jej bezpiecznie dotknąć.
Jeżeli miejsce jest nadal zagrożone kolejnymi wyładowaniami, należy w pierwszej kolejności zadbać również o bezpieczeństwo ratowników.
Po zabezpieczeniu miejsca należy ocenić stan poszkodowanego.
Jeżeli osoba nie oddycha prawidłowo lub nie ma oznak życia, należy rozpocząć resuscytację krążeniowo oddechową i użyć AED, jeżeli jest dostępne.
Jeżeli poszkodowany oddycha, ale jest nieprzytomny, należy kontrolować oddech i postępować zgodnie z zasadami pierwszej pomocy.
W górach dodatkowym problemem może być brak zasięgu. Dlatego podczas planowania wycieczki warto wcześniej wiedzieć, jak wezwać pomoc w danym regionie i jakie możliwości komunikacji są dostępne.
Latem łatwo zapomnieć o ryzyku wychłodzenia.
Temperatura w górach może jednak gwałtownie spaść, a przemoczona odzież w połączeniu z silnym wiatrem bardzo szybko prowadzi do utraty ciepła.
Po przejściu burzy nie kończy się więc automatycznie zagrożenie.
Jeżeli jesteśmy przemoczeni, zziębnięci i wyczerpani, trzeba jak najszybciej odzyskać ochronę przed wiatrem i wilgocią.
Właśnie dlatego w plecaku powinny znajdować się:
wodoodporna kurtka,
dodatkowa warstwa izolacyjna,
nakrycie głowy,
zapas suchej odzieży odpowiedni do warunków,
podstawowe wyposażenie awaryjne.
To ważna informacja dla osób uprawiających trekking z noclegiem pod namiotem.
Namiot chroni przed deszczem i wiatrem, ale nie zapewnia takiej ochrony przed wyładowaniami jak odpowiednio zabezpieczony budynek czy samochód.
Jeżeli istnieje możliwość wcześniejszego dotarcia do bezpiecznego schronienia, należy z niej skorzystać.
Jeżeli burza zastanie nas na biwaku, trzeba przede wszystkim unikać eksponowanych miejsc, samotnych wysokich obiektów i wody.
Nie należy również dotykać niepotrzebnie metalowych elementów namiotu czy innych przewodzących przedmiotów.
Samochód z metalowym nadwoziem i zamkniętymi szybami stanowi znacznie lepsze schronienie przed piorunami niż pozostawanie na otwartej przestrzeni.
W sytuacji burzy, jeżeli mamy możliwość bezpiecznego dotarcia do samochodu, jest to jedna z najlepszych dostępnych opcji.
Nie należy natomiast wysiadać z samochodu podczas burzy tylko po to, aby zrobić zdjęcie albo sprawdzić sytuację na zewnątrz.
Jeżeli jesteśmy w pobliżu schroniska, budynku turystycznego lub innego odpowiedniego obiektu, warto skierować się tam przed nadejściem burzy.
To kolejny powód, dla którego podczas planowania trasy należy wiedzieć, gdzie znajdują się potencjalne miejsca schronienia.
Nie chodzi o to, aby każdą wycieczkę planować wyłącznie między budynkami.
Chodzi o świadomość sytuacyjną.
Jeżeli wiem, że za godzinę będę na odsłoniętej grani, a najbliższe bezpieczne schronienie znajduje się daleko, powinienem uwzględnić to w decyzji o rozpoczęciu lub kontynuowaniu trasy.
Kiedy grzmoty ucichną, łatwo pomyśleć, że zagrożenie minęło.
Nie zawsze jest to dobry moment na natychmiastowe wznowienie marszu.
Należy ocenić:
czy nadal słychać grzmoty,
czy w pobliżu rozwijają się nowe komórki burzowe,
czy szlak nie został zalany,
czy potoki nie przybrały,
czy skały nie są bardzo śliskie,
czy nie ma powalonych drzew,
czy nie wystąpiły osuwiska lub obrywy,
czy widoczność pozwala bezpiecznie nawigować.
Burza może zmienić teren bardziej, niż sugeruje sam deszcz.
Po gwałtownej ulewie w górach mogą pojawić się nowe zagrożenia.
Potoki przybierają.
Ścieżki mogą zostać rozmyte.
Kamienie mogą się poluzować.
Strome trawiaste zbocza stają się bardzo śliskie.
W żlebach może spływać woda i błoto.
W lesie mogą pojawić się powalone gałęzie i drzewa.
Dlatego zakończenie burzy nie oznacza automatycznie powrotu do normalnych warunków.
Bezpieczeństwo podczas burzy zaczyna się jeszcze przed wyjściem.
Przed trekkingiem sprawdź aktualną prognozę oraz ostrzeżenia meteorologiczne.
Zwróć uwagę nie tylko na temperaturę i opady, ale przede wszystkim na możliwość wystąpienia burz oraz przewidywany czas ich rozwoju.
Następnie spójrz na trasę.
Zastanów się:
O której godzinie będę na najwyższym punkcie?
Ile czasu potrzebuję na zejście?
Czy trasa prowadzi przez odsłoniętą grań?
Gdzie mogę zawrócić?
Gdzie znajdują się schroniska lub inne bezpieczne miejsca?
Czy po drodze występują potoki, które mogą gwałtownie przybrać?
Takie pytania są elementem planowania, a nie oznaką przesadnej ostrożności.
Jeżeli w danym regionie burze najczęściej rozwijają się w późniejszych godzinach, odpowiednio wczesne rozpoczęcie wycieczki może znacząco zmniejszyć ryzyko.
Nie jest to jednak uniwersalna zasada.
Burze mogą pojawić się również wcześniej, dlatego zawsze należy sprawdzać aktualną prognozę i obserwować sytuację na miejscu.
Wczesne wyjście powinno być elementem szerszego planu, a nie gwarancją dobrej pogody.
Ostrzeżenie meteorologiczne nie oznacza, że w każdej chwili i dokładnie w każdym miejscu wystąpi niebezpieczne zjawisko.
Oznacza jednak, że warunki sprzyjają wystąpieniu określonego zagrożenia.
Jeżeli planujemy trekking w terenie górskim podczas dnia z możliwością wystąpienia silnych burz, należy odpowiednio zmodyfikować plan.
Czasami najlepszą decyzją będzie krótsza trasa.
Czasami wcześniejszy powrót.
Czasami całkowita rezygnacja z wyjścia.
To nie jest porażka.
To właśnie jest świadome zarządzanie ryzykiem.
Jeżeli mielibyśmy sprowadzić cały artykuł do kilku zasad, warto zapamiętać następujący schemat.
Po pierwsze: nie czekaj na pioruny.
Jeżeli chmury rozwijają się gwałtownie, zacznij działać odpowiednio wcześnie.
Po drugie: zejdź z eksponowanego terenu.
Szczyt i grań nie są miejscami do przeczekiwania burzy.
Po trzecie: unikaj samotnych wysokich obiektów, otwartej przestrzeni i wody.
Nie chowaj się pod samotnym drzewem.
Po czwarte: szukaj odpowiedniego schronienia.
Najlepszym rozwiązaniem jest zamknięty budynek lub samochód. Jeżeli nie jest to możliwe, wybierz możliwie bezpieczne, niżej położone i osłonięte miejsce.
Po piąte: nie podejmuj dodatkowego ryzyka.
Nie próbuj zdobyć szczytu, skracać drogi przez niebezpieczny teren ani przekraczać wezbranego potoku tylko dlatego, że chcesz szybciej wrócić.
W turystyce górskiej łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że doświadczony turysta powinien poradzić sobie w każdych warunkach.
To błędne podejście.
Doświadczenie nie polega na tym, że człowiek potrafi przejść przez coraz trudniejsze warunki.
Doświadczenie polega między innymi na tym, że potrafi odpowiednio wcześnie rozpoznać sytuację, w której dalsze działanie nie ma sensu.
Najbardziej doświadczony turysta nie jest tym, który „przetrzymał” najwięcej burz.
Jest nim ten, który potrafi tak zaplanować wycieczkę, aby nie znaleźć się w niebezpiecznej sytuacji.
Cały cykl dotyczący chmur i burz możemy sprowadzić do trzech etapów.
Obserwuj.
Patrz na chmury, wiatr, widoczność i zmiany pogody.
Oceń.
Zastanów się, czy sytuacja się stabilizuje, czy szybko pogarsza. Uwzględnij prognozę, teren i czas potrzebny na bezpieczne zejście.
Działaj.
Jeżeli rośnie zagrożenie, zmień plan. Zejdź z grani, skróć trasę, zawróć albo znajdź bezpieczne schronienie.
Największym błędem jest zatrzymanie się pomiędzy drugim a trzecim etapem.
Widzimy zagrożenie, rozumiemy je, ale nadal idziemy zgodnie z pierwotnym planem.
Burza jest zjawiskiem naturalnym i nie zawsze można jej uniknąć.
Można jednak bardzo często ograniczyć ryzyko związane z jej wystąpieniem.
Wymaga to obserwacji nieba, znajomości trasy, sprawdzenia prognozy, odpowiedniego wyposażenia i przede wszystkim gotowości do zmiany planów.
Najważniejsze pytanie podczas górskiej wycieczki nie powinno brzmieć:
„Czy dam radę dojść do celu?”
Znacznie lepsze pytanie brzmi:
„Czy w obecnych warunkach bezpiecznie jest kontynuować?”
Jeżeli odpowiedź zaczyna budzić wątpliwości, nie trzeba czekać na jednoznaczny znak.
W górach zawsze warto pozostawić sobie margines bezpieczeństwa.
Szczyt można zdobyć innym razem. Trasę można przełożyć. Zdjęcie można zrobić podczas kolejnej wycieczki.
Burza natomiast nie negocjuje.
Zapraszamy do naszego Bloga o tematyce survivalu i bushcraftu
©2013 by LifeTrip.pl - Szkoła Survivalu i Bushcraftu.