Kiedy myślimy o trekkingu w Szwecji, wiele osób automatycznie kieruje uwagę na północ kraju, Laponię i najbardziej znane długodystansowe szlaki.
Tymczasem południowa Szwecja ma zupełnie inny charakter.
Nie ma tu wysokich gór i spektakularnych przełęczy. Są za to rozległe lasy, jeziora, niewielkie miejscowości i lokalne szlaki, które bardzo dobrze nadają się do wielodniowego trekkingu.
Dwa miejsca, które szczególnie interesują nas podczas zimowej wyprawy LifeTrip, to:
Oba znajdują się w rejonie Smålandii i pokazują Szwecję znacznie mniej turystyczną niż ta znana z katalogów.
Gullaboleden to szlak prowadzący przez okolice Gullabo w południowej Szwecji.
Liczy około 47 kilometrów i przebiega przez typowy krajobraz Smålandii:
Nie jest to trasa wysokogórska.
I właśnie dlatego jest ciekawa.
Podczas takiego trekkingu nie walczysz z przewyższeniem.
Walczysz raczej z:
To zupełnie inny rodzaj działania niż w górach.
Latem wiele leśnych tras jest przewidywalnych.
Zimą sytuacja zmienia się bardzo szybko.
Śnieg może przykryć:
Do tego dochodzi krótki dzień.
W praktyce oznacza to, że zimą nawet łatwy szlak może wymagać większej uwagi.
Nie chodzi o to, że nagle staje się ekstremalny.
Chodzi o to, że zaczynasz patrzeć na niego inaczej.
47 kilometrów na papierze może nie robić dużego wrażenia.
Ale podczas wielodniowego trekkingu odległość jest tylko jednym z parametrów.
Znacznie ważniejsze są:
Dlatego podczas zimowej wyprawy nie traktujemy długości szlaku jako obowiązkowego zadania do wykonania.
Szlak jest narzędziem.
Nie celem samym w sobie.
Drugim ciekawym systemem tras w tym regionie jest Torsåsleden.
To rozbudowana sieć szlaków w okolicy Torsås.
Jej największą zaletą podczas wyprawy jest możliwość wyboru różnych wariantów trasy.
To bardzo ważne zimą.
Jeżeli warunki są dobre, możemy wydłużyć etap.
Jeżeli pojawia się:
możemy skrócić trasę albo wybrać inny wariant.
W trekkingu zimowym taka możliwość jest znacznie ważniejsza niż realizowanie jednego z góry ustalonego planu.
To jedna z najważniejszych zasad podczas każdej wyprawy.
Planowana trasa jest tylko założeniem.
Rzeczywistość może wyglądać inaczej.
Na mapie wszystko jest proste.
Linia.
Punkt A.
Punkt B.
W terenie pojawiają się:
Dobry trekking polega na tym, żeby reagować na warunki.
Nie na tym, żeby udowodnić mapie, że miała rację.
To też bardzo ciekawy element tych tras.
W górach często masz konkretny cel:
W lasach południowej Szwecji krajobraz może być znacznie bardziej powtarzalny.
Las.
Jezioro.
Droga.
Kolejny las.
I właśnie wtedy zaczyna działać psychologia długiego marszu.
Nie idziesz dla nagrody za godzinę.
Idziesz dlatego, że droga sama w sobie jest celem.
Monotonia jest niedocenianym elementem trekkingu.
Kiedy przez kilka godzin otoczenie wygląda podobnie, pojawia się:
To właśnie wtedy łatwo przegapić skręt albo źle ocenić dystans.
Dlatego podczas wielodniowych wypraw warto świadomie kontrolować koncentrację.
Co jakiś czas sprawdzić:
W rejonie Gullabo znajduje się również Gullaboås.
To fragment starego lasu z dużymi drzewami, martwym drewnem i śladami dawnej działalności człowieka.
Takie miejsca bardzo dobrze pokazują charakter Smålandii.
To nie jest dzika puszcza nietknięta przez człowieka.
To krajobraz, w którym przez setki lat przenikały się:
Dzięki temu trekking nie jest tylko przejściem przez przyrodę.
Staje się również podróżą przez historię regionu.
Zimą dzień ma zupełnie inny rytm.
Rano trzeba:
Podczas marszu monitorujemy:
Po południu trzeba odpowiednio wcześnie zacząć szukać miejsca na biwak.
Nie wtedy, kiedy jest już ciemno.
Tylko wtedy, kiedy nadal mamy czas spokojnie przygotować nocleg.
Podczas wielodniowej wyprawy dzień nie kończy się w momencie zatrzymania marszu.
Wtedy zaczyna się kolejny etap.
Trzeba:
Zimą wszystkie te czynności mają większe znaczenie.
Dlatego podczas takiej wyprawy uczysz się nie tylko chodzić.
Uczysz się funkcjonować w terenie.
Najbardziej znane trasy mają jedną wadę.
Często wszystko jest już zorganizowane pod turystę.
Popularne punkty.
Schroniska.
Duży ruch.
Dużo informacji.
Na mniej znanych trasach sytuacja wygląda inaczej.
Musisz trochę więcej robić sam.
Więcej planować.
Więcej obserwować.
Więcej decydować.
Z punktu widzenia szkoleniowego to ogromna zaleta.
To ważne.
Szwecja jest ogromnym krajem.
Warunki na północy i południu mogą się diametralnie różnić.
Nie każda zimowa wyprawa musi być ekspedycją arktyczną.
Smålandia daje możliwość wejścia w zimowy teren w nieco bardziej dostępnej formie.
Nadal mamy:
Ale logistyka jest prostsza niż podczas dalekiej wyprawy na północ.
Gullaboleden i Torsåsleden mogą być dobrym wyborem dla osób, które:
Nie trzeba być zawodowym trekkingowcem.
Trzeba natomiast być gotowym na regularny wysiłek.
Podczas trekkingu zimowego bardzo łatwo skupić się na wyposażeniu.
Dobry śpiwór.
Buty.
Namiot.
Kurtka.
To wszystko jest ważne.
Ale nawet najlepszy sprzęt nie zastąpi:
Sprzęt pomaga.
Nie myśli za Ciebie.
Bo ten rejon daje dużą swobodę działania.
Nie jesteśmy przywiązani do jednej trasy.
Możemy korzystać z:
Dzięki temu możemy dostosowywać wyprawę do rzeczywistości.
A właśnie na tym zależy nam najbardziej.
To ważna różnica między zwykłym wyjazdem a wyprawą szkoleniową.
Naszym celem nie jest powiedzenie:
przeszliśmy dokładnie 47 kilometrów.
Znacznie ważniejsze jest:
podejmowaliśmy dobre decyzje przez 10 dni.
Jeżeli pogoda wymaga zmiany planu, zmieniamy plan.
Jeżeli grupa potrzebuje krótszego etapu, skracamy etap.
Jeżeli warunki pozwalają iść dalej, możemy wydłużyć trasę.
To nie jest słabość.
To jest odpowiedzialne planowanie.
Podczas zimowej wyprawy LifeTrip działamy w rejonie Gullabo i Torsås.
Jednym z głównych elementów trekkingu jest Gullaboleden.
W zależności od sytuacji wykorzystujemy również fragmenty Torsåsleden i inne lokalne trasy.
Przez około 10 dni:
Każdy uczestnik przed wyjazdem bierze również udział w szkoleniu przygotowawczym w Polsce.
Dzięki temu grupa nie spotyka się pierwszy raz dopiero w momencie wejścia w zimowy teren.
Po kilku dniach przestajesz myśleć tylko o kilometrach.
Zaczynasz zauważać:
I właśnie wtedy trekking staje się czymś więcej niż chodzeniem.
Zaczyna być nauką zarządzania drogą.
Gullaboleden i Torsåsleden nie należą do najbardziej znanych szlaków Europy.
I właśnie dlatego są ciekawe.
Nie przyciągają tłumów.
Nie oferują spektakularnej atrakcji co kilka kilometrów.
Dają za to:
A podczas wielodniowego trekkingu właśnie takie warunki potrafią nauczyć najwięcej.
Zapraszamy do naszego Bloga o tematyce survivalu i bushcraftu
©2013 by LifeTrip.pl - Szkoła Survivalu i Bushcraftu.